Tuż po ogłoszeniu przerwy w obradach XXXI sesji Rady Dzielnicy Włochy zwołanej na 23 listopada tego roku (przerwa w obradach do 17 stycznia 2018 roku – przy red.) doszło do nieformalnego spotkania grupy radnych. Reprezentanci klubów PDW, PO oraz radni niezrzeszeni postanowili siłą i bez umocowania prawnego dokonać zmian w prezydium.

– Wspomniane wyżej spotkanie, podczas którego rzekomo dokonano odwołania Przewodniczącego Rady Andrzeja Krupińskiego (PiS) nie wywołuje żadnych skutków prawnych i nie nosi znamion obrad sesji – podkreśla Damian Pietrzyk, Wiceprzewodniczący Rady dzielnicy Włochy (PiS). Zwraca on również uwagę, że trwająca nadal sesja Rady we Włochach została zwołana na wniosek zarządu i w jej porządku obrad nie znajdował się punkt dotyczący odwołania przewodniczącego. Ponadto sesja została przerwana zgodnie ze statutem dzielnicy i mogła być wznowiona jedynie przez wyznaczoną do tego osobę.

Tymczasem samozwańcze spotkanie radnych prowadzone było przez Wiesławę Ufnal,  Wiceprzewodniczącą Rady (PDW), która nie miała do tego żadnego umocowania. Upoważnieniem z dnia 31 sierpnia 2017 roku Przewodniczący Rady Andrzej Krupiński wyznaczył i upoważnił wyłącznie Wiceprzewodniczącego Rady Damiana Pietrzyka do pełnienia obowiązków Przewodniczącego. Wobec czego nie znajduje tutaj zastosowania par.
7 ust. 3 Statutu Dzielnicy Włochy. Albowiem najstarszy Wiceprzewodniczący jest upoważniony do prowadzenia obrad tylko w przypadku niewyznaczenia przez Przewodniczącego Rady Dzielnicy Wiceprzewodniczącego do pełnienia jego obowiązków.

– Tym samym informujemy wszystkich mieszkańców, że organem uchwałodawczym pozostaje Rada Dzielnicy Włochy pod przewodnictwem Przewodniczącego Andrzeja Krupińskiego, a działania wspomnianej grupy radnych staną się przedmiotem zawiadomienia skierowanego do stosownych organów – dodaje Damian Pietrzyk.

Wspomniana na początku grupa radnych postanowiła także zwołać kolejną sesję na dzień 6 grudnia, na której chciano wybrać nowego przewodniczącego. Okazało się jednak, że nie mają kworum. A więc w tej sytuacji część radnych – biorących wcześniej udział w samozwańczej sesji – prawdopodobnie również uznała, że dalsze procedowanie odbywa się z naruszeniem prawa i jest nielegalne.

Udostępnij

Podziel się tym ze znajomymi!