Rok 2018 był dla ursynowskiej polityki niezwykle dynamiczny. Rozpoczęła się na dobre budowa Południowej Obwodnicy Warszawy na odcinku ursynowskim, wybuchła awantura o przenosiny bazarku „Na Dołku” (która to sprawa swój finał znalazła w mediach ogólnowarszawskich oraz w prokuraturze), zaś na jesieni mieszkańcy wybrali swoich przedstawicieli do Rady Dzielnicy Ursynów. 

Południowa Obwodnica Warszawy (POW)

Ministerstwo Infrastruktury stanęło na wysokości zadania i bez opóźnień rozpoczęło prace budowlane, zmierzające do powstania ursynowskiego węzła drogi ekspresowej S2 – Południowej Obwodnicy Warszawy. Ministerstwo, wraz z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, wyliczało korzyści bezpośrednio wynikające z funkcjonowania Południowej Obwodnicy Warszawy. Chodziło między innymi o usprawnienie  transportu dla Warszawy i okolic, ograniczenie ruchu tranzytowego w mieście, skrócenie czasu podróży, zmniejszenie ryzyka wypadków, czy też usprawnienie połączenia pomiędzy poszczególnymi dzielnicami stolicy, a w konsekwencji przyśpieszenie rozwoju przyległych terenów.

Radny PiS Mateusz Rojewski

W trakcie budowy POW, lokalni działacze Platformy Obywatelskiej próbowali ingerować w prace budowlane, domagając się montażu filtrów na wyrzutniach spalin z tunelu obwodnicy (przy wjeździe do budowanego tunelu podziemnego oraz przy wyjeździe z tego tunelu). – To hipokryzja w najczystszej postaci. W czasach rządów koalicji PO-PSL, podległy administracji państwowej Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska zezwolił na budowę tunelu bez filtrów. Teraz, gdy rząd Zjednoczonej Prawicy przystąpił do budowy długo wyczekiwanej inwestycji drogowej, opozycja totalna domaga się filtrów, których wcześniej sama nie zagwarantowała – mówi nam Mateusz Rojewski, ursynowski radny Prawa i Sprawiedliwości. I dodaje: Ministerstwo Infrastruktury zapewniło mieszkańców, że pomiary czystości powietrza w tym rejonie będą dokonywane regularnie. W ramach analizy po realizacyjnej wykonane zostaną pomiary dwutlenku azotu oraz benzenu. Co więcej, wykonany zostanie pomiar zanieczyszczeń na wyrzutniach spalin z tunelu, obejmujący dwutlenek azotu, benzen, był PM10 oraz był PM 2.5. Mamy też wstępne zapowiedzi Ministra Adamczyka, który przychylnie odniósł się do potencjalnej budowy filtrów. Napewno – jeżeli budowa filtrów okaże się niezbędna – mieszkańcy nie zostaną pozostawieni samym sobie. Platforma – gdy rządziła – zaakceptowała projekt budowy tunelu bez filtrów. Prawo i Sprawiedliwość robi co może, by naprawiać błędy poprzedników.

Afera bazarkowa z prokuraturą w tle

W związku z budową POW, pojawiła się kwestia zmiany lokalizacji umiejscowionego na Imielinie bazarku „Na Dołku”. W całej tej sprawie często przewijała się postać radnego ursynowskiej Platformy Obywatelskiej – Piotra Karczewskiego. Był on przez wiele lat prezesem stowarzyszenia kupców bazarku „Na Dołku” oraz radnym dzielnicy. Zachodziło wobec tego podejrzenie o konflikt interesów – zarządzanie działalnością gospodarczą z wykorzystaniem mienia miejskiego, połączone z jednoczesnym piastowaniem mandatu radnego dzielnicy, na której to mienie się znajdowało. Radny Karczewski sam z resztą głośno mówił o tym, że mandat radnego będzie wykorzystywał do dbania o interesy kupców z bazarku, których jest szefem. Pokątną działalnością radnego Karczewskiego zainteresował się Wojewoda Mazowiecki – Zdzisław Sipiera, który – zarzucając radnemu wykorzystywanie stołecznego mienia komunalnego do działalności gospodarczej oraz wykorzystywanie mandatu radnego do prowadzenia działalności gospodarczej – w konsekwencji wygasił Piotrowi Karczewskiemu mandat.

– Radny Karczewski doprowadził do przeniesienia bazarku w miejsce dotychczasowej pętli autobusowej. Doprowadziło to nie tylko do znaczących utrudnień w korzystaniu z komunikacji miejskiej dla tysięcy ursynowian, ale również umiejscowienie tam bazarku miało miejsce wbrew woli mieszkańców okolicznych bloków, którzy bazarku tam nie chcieli i głośno manifestowali swój sprzeciw – komentuje Mateusz Rojewski (Klub Radnych PiS Ursynów).

Niestety– radny Karczewski, kierowany interesem kupców z bazaru, mieszkańców słuchać nie zamierzał. Poza tym ZTM musiało wydłużyć w pewnych miejscach trasy przejazdów autobusów, co naraziło ZTM na 100 000 zł strat miesięcznie (jest to informacja od samego ZTM). Jedno ze stowarzyszeń lokalnych złożyło w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, oskarżając radnego Karczewskiego oraz władze m. st. Warszawy o korupcję polityczną.

Wybory samorządowe

21 października mieszkańcy poszli do urn i wybrali 25 ursynowskich radnych. W Radzie Dzielnicy Ursynów 10 mandatów uzyskała Platforma Obywatelska, 5 mandatów Prawo i Sprawiedliwość, zaś po 3 mandaty przypadły odpowiednio Nowoczesnej, stowarzyszeniu Projekt Ursynów oraz stowarzyszeniu Otwarty Ursynów. Poza tym, jeden mandat przypadł Inicjatywie Mieszkańców Ursynowa. Na pierwszy rzut oka widać zatem, że największy opozycyjny klub radnych tworzy Prawo i Sprawiedliwość.

W dobrym tonie leżałoby zatem podtrzymanie dobrego ursynowskiego zwyczaju i powierzenie opozycji części komisji, w których przez kolejne 5 lat pracować będą radni. Tak się jednak nie stało. Koalicja Obywatelska (PO+Nowoczesna), która – wraz z Otwartym Ursynowem – objęła stery władzy w dzielnicy, przydzieliła Prawu i Sprawiedliwości tylko jedno na szesnaście miejsc w prezydiach komisji. Komisji jest bowiem 8, w tym każda ma swojego przewodniczącego oraz wiceprzewodniczącego.

Tym samym widać, że Koalicja Obywatelska, właśnie pozbawiła opozycyjnych radnych miejsc w prezydiach komisji. Jest to o tyle smutne, że radni opozycyjni zdobyli wiele tysięcy głosów ursynowian, które – jak widać – zostały przez Koalicję Obywatelską zlekceważone. Tymczasem radni Koalicji Obywatelskiej bawią się w najlepsze. Radna Krajewska kieruje komisją edukacji, zaś wice przewodniczy komisji inwestycyjnej. Radnych w klubie Koalicji Obywatelskiej, którzy mają podwójne funkcje, jest z resztą więcej (np. Krystian Malesa, Karolina Mioduszewska, czy Robert Wojciechowski). 

Udostępnij

Podziel się tym ze znajomymi!