Podczas konferencji prasowej minister Patryk Jaki zaprezentował założenia nowej ustawy reprywatyzacyjnej. Położy ona kres patologicznym zjawiskom towarzyszącym zwrotom nieruchomości, nie tylko w Warszawie.

Resort Sprawiedliwości przygotował projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej, która wprowadza nowe przepisy dotyczące zwrotów nieruchomości. To właśnie na brak regulacji w tym zakresie wskazywała Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz podlegli jej urzędnicy, tłumacząc konieczność zwrotów warszawskich nieruchomości nieuczciwym handlarzom.  – Przez 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej oraz pomimo większości w Radzie Miasta, Pani Prezydent nie była w stanie wywalczyć u swoich kolegów zmiany niekorzystnego prawa, wielokrotnie powtarzając, że jest to niemożliwe. Zaledwie w kilka miesięcy udało się to Prawu i Sprawiedliwości. To być może jedna z najważniejszych ustaw tego rządu – po 66 latach jest szansa na przywrócenie poczucia sprawiedliwości mieszkańcom i użytkownikom wywłaszczanych kamienic oraz zaufania do instytucji państwa – mówi Michał Szpądrowski, Rzecznik warszawskiego PiSu.

Co zmieni ustawa reprywatyacyjna? Grafika Ministerstwa Sprawiedliwości

Nowa ustawa zakłada wygaszenie roszczeń do nieruchomości przejętych na rzecz Skarbu Państwa po 1945 roku. Nieruchomości nie będą zwracane, będzie jednak przysługiwała rekompensata w wysokości 20% wartości nieruchomości, oszacowanej na podstawie ich wartości z okresu, w którym dana nieruchomość została znacjonalizowana.

 

Prawo do rekompensaty będzie przysługiwało jedynie byłym właścicielom i ich spadkobiercom. To wiąże ręce handlarzom nieruchomości i eliminuje niebezpieczeństwo wydawania absurdalnych wyroków o zwrotach na rzecz nieżyjących właścicieli.

 – Naszym celem było wyważenie interesu państwa oraz indywidualnego. Państwo uznaje, że należy się rekompensata za własność znacjonalizowaną przez komunistów, jednak dotychczasowe procedury prowadziły do wielu patologii. Każdy w wojnie coś stracił. Nie da się po tylu latach wyrównać krzywd. Jednej krzywdy nie można naprawiać krzywdą innych. Zatem jako uniwersalną, taką samą dla wszystkich podstawę przyjęliśmy mechanizm mienia zabużańskiego w wysokości 20% rekompensaty. – mówił wiceminister sprawiedliwości, przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej Patryk Jaki, podczas konferencji prasowej.

Wypłaty rekompensat finansowych będą sięgały miliardów złotych, jednak rzeczywisty ich koszt będzie znany dopiero po oszacowaniu ilości nieruchomości, do których występują roszczenia. Ustawodawca zapewnia, że koszty będą przeliczone i zaplanowane w przyszłorocznym budżecie państwa. Ustawa zakłada trzy drogi uzyskania rekompensaty: pieniężnej w gotówce lub zaliczenia tej kwoty w poczet nabycia nieruchomości lub przekształcenia użytkowania wieczystego we własność (w wysokości 20% wartości nieruchomości). Możliwe będzie również uzyskanie ekwiwalentu w postaci obligacji skarbu państwa (w wysokości 25% wartości nieruchomości). Podobne rozwiązania stosowano również w innych państwach naszego regionu, które z problemami reprywatyzacyjnymi uporały się już wiele lat temu, m.in. Czechosłowacja.

Nowe przepisy będą dotyczyć również roszczeń, które aktualnie są procedowane. Czas na zgłoszenie roszczenia do nieruchomości będzie obowiązywał tylko przez rok, nie jak do tej pory – bezterminowo. Przepisy ustawy będą obowiązywały nie tylko w odniesieniu do dekretu Bieruta, ale również innych aktów o podobnym charakterze, na podstawie których dokonano nacjonalizacji nieruchomości w innych miastach w Polsce m.in. w Krakowie czy Łodzi.

Jak wskazują eksperci, przepisy ustawy nie będą stały w sprzeczności z Europejską Konwencją Praw Człowieka (niepodpisanie przez Polskę Protokołu nr 12 do Konwencji wyklucza niebezpieczeństwo zaskarżenia ustawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka) czy Konstytucją. Istnienie możliwości wypłaty rekompensaty nie powinno rodzić zarzutów o bezprawnym wywłaszczeniu. Tym samym, jeśli ustawa wejdzie w życie zakończy nielegalne procedery przejmowania nieruchomości i po 26 latach przywróci elementarne poczucie sprawiedliwości.

Co istotne, wejście w życie ustawy nie oznacza zakończenia prac Komisji Weryfikacyjnej. Komisja zajmuje się badaniem legalności już zapadłych decyzji i przejęć. To właśnie doświadczenie i wiedza pozyskana przez posłów w wyniku przesłuchań Komisji oraz prace zespołu pod kierunkiem prof. Zaradkiewicza pozwoliły na przygotowanie projektu ustawy.

W najnowszej historii Polski projektów ustaw reprywatyzacyjnych było co najmniej kilkanaście, ale tylko jedna przeszła cały proces legislacyjny. Finalnie została zawetowana przez Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który tym samym przypieczętował na wiele lat obecny stan rzeczy.

 

Źródło fot.: TVP.Info

Udostępnij

Podziel się tym ze znajomymi!