Ratusz wycofał się z planów obniżenia wysokości bonifikaty z tytułu opłaty za przekształcenie użytkowania wieczystego we własność i ostatecznie radni  miasta wrócili do uchwały z 98 i 99% bonifikatą, którą w ub. kadencji złożył klub Prawa i Sprawiedliwości. Problem użytkowania wieczystego nie schodzi jednak z agendy. Mieszkańcy alarmują nas o gigantycznych podwyżkach opłat z tytułu użytkowania wieczystego sięgających nawet 1000 %. Oto kilka najbardziej bulwersujących przykładów, a już w czwartek nadzwyczajna sesja Rady Warszawy w tej sprawie.

Najwyższe podwyżki dotknęły właścicieli garaży. Zarówno samodzielnych, jak i tzw. miejsc postojowych w garażach pod budynkami. – Dotychczas płaciłem 412 złotych rocznej opłaty za miejsce, co i tak uważałem za wysoką kwotę. Teraz mam płacić nawet 1755 złotych – denerwuje się Pan Michał z Mokotowa, który podobnie jak wielu mieszkańców Warszawy na przełomie roku otrzymał stosowne pismo z urzędu dzielnicy. Złożył odwołanie do SKO i nie wyklucza wystąpienia na drogę sądową. – Ratusz przegrał walkę o bonifikaty, więc próbuje sobie odbić „straty” na innych polach – dodaje, wyraźnie wstrząśnięty.

Pan Michał i tak może mówić o szczęściu. Do śmiechu nie jest Pani Danucie, mieszkance Śródmieścia. Dotąd za garaż płaciła 1310 złotych. Ratusz wypowiedział jej tę stawkę i zaproponował nową… ponad 14,5 tys. złotych. – Chcą mnie zmusić do sprzedaży garażu. Nie stać mnie na taką opłatę. To przecież Ponad 1000 złotych miesięcznie – mówi wyraźnie zdenerwowana, na dyżurze warszawskich radnych PiS, którzy od kilku tygodni pomagają mieszkańcom w wypełnianiu dokumentów, wniosków o bonifikatę, czy pisaniu odwołań od podwyżek.

Garaż na pewno sprzeda Pan Stefan z Powiśla, który jest emerytem. – Przed podwyżką płaciłem rocznie 200 złotych. Teraz przez trzy lata zapłacę 1400 złotych. Nie dam rady. Chyba sprzedam samochód. Mało jeżdżę, a nie chcę, żeby stał pod gołym niebem. 12 lat go garażowałem i teraz miałby stać pod chmurką? – opisuje.

Takich historii jest znacznie więcej. Radni PiS otrzymują je od zrozpaczonych mieszkańców. W grudniu złożyli klubową interpelację chcąc poznać skalę podwyżek opłat. 10 stycznia wpłynęła na nią odpowiedź ze strony wiceprezydenta Soszyńskiego. Wynika z niej, że średni procentowy wzrost wartości gruntów, a co za tym idzie podwyżka opłat wynosi od 13% w dzielnicy Wilanów, do aż 950% (tu nie ma pomyłki) w dzielnicy Wola. O ponad 300% więcej zapłacą także mieszkańcy i użytkownicy garaży w wybranych nieruchomościach na  Ochocie, Targówku i w Śródmieściu. Oburza nie tylko wysokość podwyżek, ale także ich skala. Na Mokotowie dotknęły one aż 703 nieruchomości.

W najbliższy czwartek o godz. 16 w PKiN odbędzie się sesja nadzwyczajna Rady Warszawy, zwołana na wniosek radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości. – Liczymy na kompleksową informację prezydenta Trzaskowskiego w tej sprawie i oczekujemy stosownych wyjaśnień. Nikt nie kwestionuje wzrostu wartości nieruchomości w Warszawie.  Skandalem jest jednak przeprowadzanie aktualizacji ich wartości, a w konsekwencji podwyżek w sposób skokowy. Wygląda to co najmniej na zaniedbanie urzędów poszczególnych dzielnic i ich włodarzy, którzy najwyraźniej nie aktualizowali wartości nieruchomości od kilku, a może i więcej lat.  – mówi Błażej Poboży, wiceprzewodniczący i rzecznik klubu PiS w radzie miasta.

 

Udostępnij

Podziel się tym ze znajomymi!