News Ticker

Vox populi

Od kilku tygodni tendencja jest taka sama – PiS wysuwa się na prowadzenie w sondażach. Początkowo różnice te były na granicy błędu statystycznego, teraz jednak widać wyraźnie – poparcie dla PiS rośnie. Tymczasem wydaje się, że obniżenie słupków sondażowych w PO wpłynęło też na obniżenie morali w tej partii na tyle, że jej członkowie stracili swój polityczny instynkt.
Nie da się bowiem inaczej wytłumaczyć sobie ostatnich medialnych wystąpień premiera Tuska, Stefana Niesiołowskiego oraz Hanny Gronkiewicz-Waltz. To znaczy, sam Stefan Niesiołowski w tym zestawieniu dziwi najmniej. Dziwi mnie raczej, komu w partii przyszło do głowy, że to akurat jego trzeba wysłać na rozmowy z założycielem akcji „Ratuj maluchy”.

W ramach tej akcji udało się zebrać prawie milion podpisów, w związku z czym w Sejmie będzie musiało odbyć się głosowanie, czy zostanie przeprowadzone referendum w sprawie obowiązkowego posyłania sześciolatków do szkół.
Oczywiście premierowi jest to nie w smak. Okazało się nagle, że nasz premier Tusk zgrywający zwykle brata łatę, człowieka-równiachę, emocjonalnego gościa – kto pamięta, jak kiedyś mówił, że najważniejsza jest w życiu miłość – jest jednak człowiekiem twardo stąpającym po ziemi i bezwzględnym. Nie szukającym łatwego poklasku, twardym reformatorem.
Stwierdził, że nazwa akcji jest myląca, bo każdy widząc tytuł „Ratuj Maluchy” wyłącza myślenie, włącza serce i kierując się jego porywem, miast racjonalną kalkulacją i rozsądkiem, podpisuje wniosek o referendum. Zresztą, Donald Tusk nie jest wielkim zwolennikiem demokracji bezpośredniej. Jak orzekł, dobre zmiany rzadko kiedy uzyskałyby poparcie w referendum.
Wiadomo, ludzie nie wiedzą co dla nich i dla ich dzieci dobre. Na szczęście jest premier oraz Super Niania, która bardzo chętnie wytłumaczy rodzicom, jak wielce są niekompetentni w wychowywaniu dzieci w porównaniu ze szkołą.
Swoją drogą, internet zareagował na te słowa premiera błyskawicznie. Co niektórzy, jak na przykład profil FB pitu pitu stwierdził, że w 2015 roku premier powie, iż nie widzi potrzeby wyborów, bo dobra władza rzadko kiedy uzyskałaby poparcie w wyborach.

Jak wiadomo, najlepiej jest działać metodą marchewki i kija. Skoro nie uda się ludzi przekonać do swoich pomysłów z pomocą Super Niani, w sukurs premierowi przyszedł Stefan Niesiołowski.
Spotkał się on w studiu telewizyjnym z inicjatorem akcji „Ratuj maluchy”, panem Elbanowskim.
To było coś! Jeżeli ktoś nie widział, to polecam, na YouTube na pewno są nagrania, a jak nie nagrania, to wpolityce.pl pisało całkiem obszerne omówienie tego spotkania.
No więc dowiedzieliśmy się z niego, proszę Państwa, że to nie my jesteśmy suwerenem.
Ba, to nawet nie my jesteśmy narodem. Naród, zdaniem posła Niesiołowskiego, zasiada na Wiejskiej. A to tylko jeden z kwiatków z tej rozmowy. Prowadzący program, Tomasz Morozowski, postanowił chyba pomóc nieco panu posłowi, bo podsunął mu taki oto żelazny argument – „Mówi pan, że aż milion osób podpisało, ale równie dobrze można powiedzieć, że TYLKO milion.”
Stefan Niesiołowski nabrał wiatru w żagle i stwierdził, że no właśnie, tak właśnie jest! Więcej ludzi nie podpisało, niż podpisało!
Aż korci powiedzieć, że to samo można powiedzieć o „narodzie” według definicji pana posła. Na PO też większość Polaków nie zagłosowała. A jednak rządzą.

Swoją drogą, nie dziwię się Platformie, że na sam dźwięk słowa „referendum” jej działacze dostają spazmów. Podpisów pod wnioskiem referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz przybywa i prawdopodobnie się ono odbędzie. Już w tej chwili jest ponad sto tysięcy podpisów, potrzeba więc jeszcze jedną trzecią tego. Tymczasem sama zainteresowana też zabrała głos w sprawie akcji „Ratuj Maluchy” , a jakże.
Jej zdaniem, pójście do szkoły sześciolatków jest dobre, bo…tak było w zaborze pruskim i austriackim, zaś w zaborze rosyjskim ( o wiele biedniejszym) do szkół szły siedmiolatki.
No nie wiem jak Państwa, mnie nie przekonała.
Na dodatek podoba mi się demokracja bezpośrednia; uważam, że są sprawy, w których to obywatele ZAWSZE wiedzą, co jest dla nich najlepsze i mogą spokojnie zagłosować bez oddawania inicjatywy w ręce swoich przedstawicieli.

Swoją drogą, ubawiłam się setnie słuchając przy okazji zbiórki podpisów pod wnioskami o oba referenda, zarzutu wysuwanego przez polityków PO, że inicjatorzy akcji przeprowadzają działania polityczne, tudzież motywowane politycznie. Zastanawia mnie, jak długo autorzy tego argumentu nad nim myśleli, bo dla mnie dość jasne jest, że działanie obywateli, czy różnych organizacji politycznych takie jak zbieranie podpisów pod petycjami, wnioskami etc to właśnie uprawianie polityki. Czyżby polityka to było coś złego i mogą się nią zajmować tylko działacze PO, którzy są dzielni i poświęcą się dla sprawy?

Sprawa śmieci i opłat za nie zdaje się przycichła. Przynajmniej na razie. Dziś, gdy jechałam metrem, powitało mnie ogłoszenie na jednym z ekraników wiszących w wagonie. Ekranik zalecał mi, bym zakochała się w Zielonej Warszawie, po czym ogłosił, że Rada Miasta Stołecznego Warszawy, gdzie większość ma PO, uchwaliła jednak niższe stawki za śmieci. Zapewne pani prezydent bardzo chętnie sobie przypisze ten sukces, więc może przypomnieć warto jak było. A było jak w dość znanym dowcipie z rabinem i kozą. Najpierw zaproponowano ogromne stawki, następnie okazało się, że przetarg wyraźnie faworyzował MPO, a następnie, gdy wybuchł skandal – mamy niższe stawki za śmieci, bo to sprawę załagodzi.

Tymczasem sondaże, o których wspomniałam na samym początku, nie wszystkich cieszą jednakowo i nie mówię tylko o politykach PO. Pewien celebryta, który w październiku 2011 tuż przed wyborami ogłaszał z okładki „Wprost”, jak wielką trwogą napawa go PiS, ogłosił na swoim profilu, że zaczyna powoli pakować walizki. Szybko znalazło się wielu życzliwych, którzy zaoferowali, że jakby co, to mogą pomóc, a wtedy walizki spakowane będą szybciej. A ja zastanawiam się nad jednym – jak ogromne musi mieć ten pan mniemanie o sobie, by uważać, że ludzie powinni sugerować się w swoich wyborach politycznych akurat fobiami.

1 Comment on Vox populi

  1. Temu „panu” od walizek chciałbym zadedykować piosenkę Szczęśliwej drogi już czas….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*