News Ticker

Św. Jan Paweł II w Parlamencie Europejskim

Pope_John_Paul_Ii_Speaks_At_European_Parliament_Meeting

Wspólna struktura polityczna — będąca wyrazem wolnej woli obywateli Europy i nie zagrażająca bynajmniej tożsamości poszczególnych narodów — stanie się w większym stopniu gwarantem równości praw wszystkich regionów, szczególnie w dziedzinie kultury.  Zjednoczone ludy Europy nie dopuszczą do dominacji jednej kultury nad innymi, ale popierać będą równe prawo każdego do ubogacania pozostałych swą odmiennością. 

Słowa te Św. Jan Paweł II wypowiedział 11 października 1988 roku podczas wizyty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Warto sięgnać po pełen tekst przemówienia Papieża (pełny tekst można przeczytać tutaj). Jak dobrze zdania te współbrzmią z jednym z głównych haseł Unii Europejskiej – „zjednoczeni w różnorodności” (na stworzenie którego nota bene UE rozpisała ogólnoeuropejski konkurs) – i jaka szkoda, że hasło to pozostaje jedynie piękną ideą, bo praktyka jest zupełnie inna…

W Brukseli hasło to jest bowiem rozumiane zupełnie inaczej. Dziś nacisk kładzie się na część „zjednoczeni”, „różnorodność” odstawiając gdzieś na boczny tor. Warto zwrócić uwagę na dobór pojęć w papieskim wystąpieniu – „wolna wola”, „prawo każdego do ubogacania pozostałych swą odmiennością”. Gdy obserwujemy niektóre działania Unii Europejskiej w oczy rzuca się podejście dokładnie odwrotne – uniformizacja zamiast różnorodności, narzucanie autorytetów czy nawet sposobu myślenia w miejsce poszanowania wolnej woli i wolnego wyboru, zwłaszcza w kwestiach światopoglądowych. Owszem, póki co Komisja czy Parlament nie mają w tych dziedzinach żadnych kompetencji, lecz pomimo tego zajmują się pouczaniem innych nad wyraz często i chętnie.

Doskonale pamiętam moje pierwsze wystąpienie na Sali Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, 13 grudnia 2005 roku. Pamiętam swoje wzruszenie, gdy zdałam sobie sprawę, że 24 lata po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego wypowiadam się na forum reprezentującym około 500 milionów Europejczyków w imieniu wolnej i niepodległej Polski. Pamiętam też zaskoczenie, gdy niedługo po mnie zabrał głos jeden z europosłów, skarżąc się, że wraz ze swoim partnerem nie cieszą się pełnią takich samych praw, jakie przysługują związkowi kobiety i mężczyzny. Byłam w szoku, gdy uświadomiłam sobie jak zupełnie inne doświadczenia, podejście i problemy mamy my, w kraju dopiero budującym system demokratyczny oraz jakich elementów zachodniej kultury nie powinniśmy do nas przeszczepiać.

Przypomniałam sobie tą scenę czytając słowa Jana Pawła II i zastanawiałam się, czy całkowite przestawienie zasad, które obserwujemy w ostatnich latach, laicyzacja życia i postawienie w centrum zainteresowania człowieka wraz z jego zachciankami, a nie ponadczasowych wartości – nie jest przypadkiem próbą dominacji jednej kultury nad innymi? Kultury w tym przypadku nie narodowej, o jakiej mówił Papież, ale kultury źle rozumianego „postępu”? Jeśli tak, to trzeba się temu przeciwstawiać – dla dobra samej Unii Europejskiej, gdyż Europie pozbawionej tradycji pozostaną jedynie bezduszne instytucje.

Jeszcze jeden cytat z tego samego przemówienia utkwił mi w pamięci: Należy pojednać człowieka z nim samym: tak, trzeba na nowo stworzyć integralną i całościową wizję człowieka i świata, która przeciwstawi się kulturze zwątpienia i dehumanizacji; wizję, w której nauka, technika i sztuka nie wykluczają, ale prowadzą do wiary w Boga.

Dlatego właśnie idziemy obudzić Europę!

Hanna Foltyn-Kubicka

 

Całość wspomnianego przemówienia można przeczytać tutaj.

Artykuł oryginalnie został opublikowany na tutaj. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*