News Ticker

Standardy

Już niedługo, już wkrótce wejdzie w życie uchwała śmieciowa. Za wywóz zapłacimy więcej.
Powstaje wiele inicjatyw, które mają na celu przekonanie władz, że można płacić mniej.
Żeby nie szukać daleko, w TVN24 niedawno wspominano o takiej propozycji warszawskich radnych PiS.
Wiadomo, nie są to też inicjatywy ograniczone tylko do naszej stolicy i nie tylko radni biorą w tym udział. Bardzo często mamy do czynienia z inicjatywami obywatelskimi. Projekt podobny do projektu radnych PiS – podobne stawki i naliczanie stawek metodą osobową- zgłosili mieszkańcy Trójmiasta i zabrali pod nim dwa tysiące podpisów.
Niestety, nie wszystkim podoba się taka aktywność mieszkańców, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz znany jest bowiem z niechęci do inicjatyw obywatelskich, ponieważ jego zdaniem istnieje niebezpieczeństwo, że„otworzą drzwi władzy dla pieniaczy i osób z zaburzoną psychiką”, a ich efektem może być wzrost populistycznych nacisków na miejskie wydatki przez „niespełnionych polityków” oraz „zawodowych społeczników”.
Kusi mnie, by złośliwie tę wypowiedź pana prezydenta skomentować, ale się powstrzymam.
Całość tu:

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13853645,2_tys__podpisow_za_zmiana_uchwaly_ws__smieci__Czy.html#LokTrojTxt#ixzz2SyiABGtU

Aleksander Pociej – czy mówi coś Państwu to imię i nazwisko? Możliwe, że nie, bo senatorowie nie są tak widoczni jak posłowie, a i miejsce, gdzie pan senator prowadzi swojego bloga omijacie pewnie w większości szerokim łukiem. Ja jednak z poczucia kronikarskiego obowiązku muszę postępować inaczej, więc na natemat.pl czasem zaglądam.
Sprawa mecenasa Rogalskiego znana jest wszystkim, nie będę się podejmowała tu oceny jego postępowania – powiem jedno – gdybym kiedykolwiek potrzebowała adwokata, nie będzie nim mecenas Rogalski. Pan mecenas popadł w związku ze swoją woltą w poważne tarapaty, bowiem jego postępowanie wzbudziło sprzeciw Naczelnej Rady Adwokackiej.
I tu wyjaśnia się, czemu piszę o panu senatorze. Senator Aleksander Pociej jest politykiem Platformy Obywatelskiej, czyli należy do tej samej partii, co na przykład znamy nam wszystkim poseł Stefan Niesiołowski. Jest też adwokatem, tak jak mecenas Rogalski.
Tu w zasadzie wspólne cechy się kończą. Wyobraźcie sobie bowiem państwo, że mecenas/senator Pociej negatywnie ocenia postępowanie mecenasa Rogalskiego, zwracając przy tym uwagę na etykę zawodu adwokata, specyficzny związek, który wytwarza się pomiędzy pełnomocnikiem a jego klientem oraz standardy. Krytycznie też wyraża się o swoim partyjnym koledze, pośle Niesiołowskim, który przypuścił atak na Naczelną Radę Adwokacką.
Czemu właściwie opisuję ten przypadek? Robię to, bo jest wyjątkowo nietypowy. Rzadkim zjawiskiem jest umiejętność spojrzenia na sprawę ponad interes swojej grupy i dbałość o zachowanie standardów i akurat w tym przypadku senator Pociej to robi.
Całość tu:
http://aleksanderpociej.natemat.pl/60605,mecenas-rogalski

Z życia innego mecenasa – znane jest pewnie państwu powiedzonko „Romek pisze pozwy”.
Tym razem w imieniu swojego klienta, ministra Nowaka, domaga się sądowego zakazu sprzedaży tygodnika „Wprost” oraz przeprosin w głównym wydaniu wiadomości.
Giertych i Nowak domagają się również 30 milionów odszkodowania.
Wszystko to spowodowane jest publikacją „Wprost”, z której wynikało, że minister transportu przyjmował przy kontraktach korzyści majątkowe.
Ciekawy sposób dochodzenia sprawiedliwości – usiłowanie zamknięcia przeciwnikowi.
Nasza władza wyznacza nowe standardy z szybkością nadświetlną.

W podobnym tempie rośnie też poczucie absurdu, którego doświadczam za każdym razem, gdy w mediach pojawia się jakakolwiek wzmianka o Base..znaczy Stadionie Narodowym.
A to Gazeta Wyborcza napisze, że stadion, który miał na siebie zarabiać na wydarzeniu takim jak koncert Madonny, niestety nie zarobił. Wręcz przeciwnie, do koncertu dopłacono 5 milionów złotych. ( Inna sprawa, że na jego organizację wyasygnowano 6,2 milionów złotych, a planowano zysk rzędu 200 tysięcy złotych. Na mój rozum organizowanie imprezy, której zysk jest tak niewielki w porównaniu do wyłożonych środków nadal sensu nie ma, ale ja nie zarządzam Stadionem, więc się nie znam.).
Albo z jeszcze innego artykułu, tym razem w Pulsie Biznesu, dowiedzieć się możemy, że „prace na stadionie narodowym zostały odebrane przez pomyłkę” i NCS nie zamierza zapłacić reszty zaległych kwot podwykonawcom.
Jak to, przez pomyłkę? To na czym ta Madonna zagrała? To na czym zagra za dwa tygodnie Beyoncé? Na placu budowy?
Całość: http://wyborcza.pl/1,75478,13870695,Min__Sportu_stracilo_miliony_na_koncercie_Madonny.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza
http://www.pb.pl/3117088,90390,prace-na-narodowym-odebrane-przez-pomylke

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*