News Ticker

Spojrzenie Marcina Lutra

ML 

 

Podróżując po Polsce miałem niedawno okazję stanąć w Bielsku-Białej przed pomnikiem Marcina Lutra. Co ciekawe, jest to jedyny taki pomnik w Polsce. Na cokole widzimy potężną, dwu i pół metrową postać trzymającą w wyciągniętych ku nam dłoniach Pismo Święte. Luter patrzy na wszystkich z góry ze srogą miną i gniewnym spojrzeniem jakby strofując swoich wiernych.

Jakby chciał powiedzieć – ludzie, gdzie zmierzacie?

Twórca pomnika – Franz Vogl prawdopodobnie nie zdawał sobie nawet sprawy jak uniwersalne stanie się to przesłanie.

W roku 1517 Luter otwarcie wystąpił przeciwko temu co uważał za złe w Kościele Rzymskokatolickim. Rozgniewany nadużyciami postanowił odnowić życie religijne. Można powiedzieć, że intencje miał dobre. Możliwe, że dziś byłby na pierwszych stronach gazet i gościem programów telewizyjnych największych stacji. Takie sprawy jak zniesienie celibatu, likwidacja spowiedzi czy uproszczenie obrzędów religijnych są chętnie podejmowane przez dziennikarzy, szczególnie tych nie związanych z Kościołem. W XVI wieku Marcin Luter jednak nie szukał sensacji, a przybijając na drzwiach kościoła w Wittenberdze swoje 95 tez zapoczątkował ruch reformatorski. Wiele z tych tez poparłby każdy z nas, bo jakże się nie zgodzić z tym, że źródłem wiary jest Pismo Święte a szczególnie Ewangelie, albo że każdy wierzący ma dostęp do Boga. Zresztą można powiedzieć, że wiele z nich zostało później wprowadzonych w Kościele Rzymskokatolickim, ustanowiono liturgię w języku narodowym, zaprzestano sprzedaży odpustów, każdy otrzymał dostęp do Pisma Świętego. Wydawałoby się, że w wielu kwestiach nastąpiło zbliżenie stanowisk. Niestety w innych drogi rozeszły się jeszcze bardziej. Oczywiście od początku były też różnice nie do pokonania, gdyż Marcin Luter nie uznał większości sakramentów pozostawiając tylko Chrzest i Komunię Świętą, nie uznał też kultu świętych i doktryny o nieomylności Papieża w sprawach wiary, a na zbawienie człowieka, według niego, nie miały wpływu ani dobre, ani złe uczynki. W skrócie, główne zasady wiary luterańskiej opierają się na czterech głównych filarach:

tylko Pismo,

tylko Chrystus,

tylko wiara,

tylko łaska.

Nie chcę tutaj jednak zagłębiać się w szczegóły teologicznych różnic i oceniać kto ma rację. Ciekawostką jest to, że do dziś podziału tego nie udało się pokonać i jakoś tak jest, że gdy w jednych sprawach następuje zbliżenie to w innych oddalenie. Zadaję sobie więc pytanie:

czy Marcin Luter byłby dziś zadowolony z tego co się dzieje na świecie? A może to spojrzenie i ta groźna mina uwieczniona na pomniku w Bielsku-Białej powinna być ostrzeżeniem dla wielu?

Polska historia jest jednak pełna niespodzianek. Przyzwyczailiśmy się, że ostoją polskiego patriotyzmu był Kościół Rzymskokatolicki. Czy to w czasie zaborów, czy powstań narodowych, czy innych trudnych czasach w nim były pielęgnowane wartości narodowe. W nim kształtowali się tacy patrioci jak ksiądz Skorupka czy kardynał Wyszyński. Zanim stanąłem przed pomnikiem Lutra w Bielsku-Białej miałem okazję zwiedzić ewangelicki kościół Jezusowy w Cieszynie. Ksiądz proboszcz opowiadając o historii parafii zwrócił uwagę na postawy patriotyczne miejscowych ewangelików. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku na Śląsku Cieszyńskim był planowany plebiscyt przesądzający do kogo mają należeć te ziemie. W czasie przygotowań podobno właśnie ewangelicy byli posądzani przez czeską propagandę o sprzyjanie Polsce. Można więc powiedzieć, że Polaków różnych wyznań połączył patriotyzm. Oby takich łączących elementów było więcej w dzisiejszych czasach.

 

Jacek Perłowski

 

 

1 Comment on Spojrzenie Marcina Lutra

  1. Nie na darmo, jedyny w Polsce pomnik Marcina Lutra znajduje się na terenie zamieszkiwanym przez najliczniejszą diasporę ewangelicką. To tutaj, na terenach byłego księstwa (również tereny Bielska) i obecnego powiatu cieszyńskiego, w wielu miastach nad dachami kosciołów katolickich górują ewangelickie świątynie. To tutaj, ekumeniczne dzieło dialogu prostestancko-katolickiego jak nigdzie w Polsce, przynosi owoce tolerancji, zrozumienia i chęci współpracy. Może, do tego, przyczyniło się srogie spojrzenie Marcina Lutra z bielskiego pomnika?
    Wiem o czym piszę, bo jako katolik miałem okazję pisać pracę magisterską pod opieką ewangelickiego Księdza Profesora Manfreda Uglorza, którego życiowa mądrość, doświadczenie, optymizm, chęć ciągłego rozowju i umiłowanie Boga w każdym człowieku, pamietam do dzisiaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*