News Ticker

Posłowie (nie) pracują

W nawiązaniu do artykułów „Posłowie biją rekordy nieróbstwa! Znowu mają wakacje” oraz „W poszukiwaniu poselskiej pracy” zamieszczonych w dniu 25 marca br. na stronie RMF 24.

 

W zasadzie dobrze, że dziennikarze interesują się pracą parlamentu. I to krytycznie. Ale oceniam, że tym razem po raz kolejny podjęto próbę, zdyskredytowania wszystkich polskich parlamentarzystów. Sądząc zaś, na podstawie komentarzy internautów – próba ta niestety była udana. Też po raz kolejny. Nie jestem pewna, czy komuś nie chodzi tu w istocie o likwidację systemu parlamentarnego w Polsce w ogóle. Jak wszyscy wiemy – ten system ma immanentne wady, ale lepszego nikt nie wymyślił; np. totalitaryzm jest dużo gorszy. Co ma być w zamian? Co nam zaproponują przeciwnicy parlamentarnej demokracji? Jaki mechanizm wyłaniania władzy wykonawczej i stanowienia prawa?

Tak czy owak, ten i podobne teksty niosą nie tylko nieuzasadnione, krytyczne oceny, ale też i bardzo negatywne przesłanie. Drodzy dziennikarze. Nie dziwcie się potem agresji ludzi na ulicach naszego kraju.  Paleniu opon, rzucaniu kamieni i petard. Nie pytajcie, dlaczego społeczeństwo tak źle ocenia całą bez wyjątku klasę polityczną, dlaczego tak wrogo na nią reaguje.

Przechodząc jednak do konkretów. Poseł (także senator), który uczciwie wykonuje swój mandat w interesie wyborców pracuje w uproszczeniu w dwóch obszarach. W Parlamencie i w swoim okręgu wyborczym. Ta praca wymaga bardzo wielu kontaktów, analizowania licznych dokumentów i materiałów, spotkań i dyskusji z ekspertami itd. Praca w Parlamencie to nie tylko posiedzenia plenarne Sejmu, to także bardzo liczne prace w komisjach i w podkomisjach, które muszą przygotować projekty ustaw dla całego Sejmu.

Czemu więc służyć ma pokazywanie w relacjach telewizyjnych pustej sali sejmowej bez podania informacji, że w tym samym czasie trwają posiedzenia, co najmniej kilku komisji? Albo ocenianie parlamentarzysty wyłącznie na podstawie liczby złożonych interpelacji czy wygłoszonych wystąpień sejmowych bez analizy ich treści, wagi i trudności poruszanych problemów? Dlaczego nie zdarza się, aby media przekazały pozytywne przykłady pracy parlamentu czy poszczególnych posłów? Albo przykłady ważnych merytorycznych sporów? Tak, jak to robią znane media np. brytyjskie (BBC) czy amerykańskie (Fox News, CNN). W polskim Sejmie – zapewniam Państwa – też jest wiele takich przykładów. Tymczasem, jeśli nawet polskie media wspomną o czymś pozytywnym, to gdzieś na szarym końcu, najlepiej jednym zdaniem, by przykłady te nie naruszyły newsa o „parlamentarnym skandalu”.

Jeśli chodzi o drugi obszar pracy parlamentarzysty, czyli pracy na rzecz wyborców w okręgu wyborczym lepiej niech przemówi sucha relacja z moich kilku ostatnich dni „z życia posła”.

Poniedziałek, 18 marca

10.00 – 12.00 dyżur poselski w filii biura na Żoliborzu. Dyżur pełniony wspólnie z radną dzielnicy, panią Janina Selwant.

13.00 – 16.00 Dyżur poselski w biurze przy ul. Żelaznej. Pomocy potrzebowało łącznie 8 wyborców.

16.00 – 19.00 praca merytoryczna w biurze poselskim, m.in. przygotowanie interpelacji i interwencji w sprawach sytuacji w jakiej znaleźli się niepełnosprawni pływacy oraz bardzo trudnych sytuacji życiowych dwóch rodzin, jakie zgłosiły się do mojego biura poselskiego.

 

Wtorek, 19 marca

10.00 – 14.00 praca w biurze poselskim, m.in. przygotowanie materiałów na najbliższe posiedzenie Sejmu

15.00 – 16.30 spotkanie świąteczne z seniorami z klubów „Złota Jesień” i „Przy Kominku”

18.00 – 20.00 zebranie klubu parlamentarnego poświęconego najbliższemu posiedzeniu Sejmu

Środa, 20 marca – piątek, 22 marca

posiedzenie Sejmu

Poza obradami plenarnymi prace 5 komisji sejmowych i obligatoryjne spotkania międzynarodowych 5 grup bilateralnych w Sejmie, w tym 3 z udziałem ambasadorów obcych państw.

W piątek po posiedzeniu Sejmu przejazd busem (nie samolotem!) do Tarnowa na spotkanie z parlamentarzystami węgierskimi.

Sobota, 23 marca

Tarnów, udział w oficjalnych uroczystościach Dnia Przyjaźni Polsko- Węgierskiej ( z udziałem Prezydentów obu państw).

Niedziela, 24 marca

Dzień wolny (skandal!)

Poniedziałek, 25 marca

10.00 – 11.00 spotkanie świąteczne dla samotnych w dzielnicy Żoliborz (mój okręg wyborczy)

11.30 – 20.00 praca w biurze poselskim przy ul. Żelaznej, w tym cotygodniowy dyżur poselski, jak zawsze pełen interesantów. Pozwolę sobie wymienić kilka spraw, jakie tego dnia trafiło do mojego biura:

– konsultacje z mieszkańcami dotyczące nowej ustawy o funkcjonowaniu ogrodów działkowych

– sprawa likwidacji Kina Femina, w którego miejsce ma powstać dyskont spożywczy „Biedronka”

– zablokowanie możliwości wykupu mieszkania przez lokatorów,  którzy do końca roku złożyli wniosek o wykup mieszkania,

– uczczenie bohaterskiej postawy prof. Franciszka Pawła Raszeji podczas obchodów 60. Rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim. Niosąc pomoc mieszkańcom Getta został okrutnie zamordowany 21 lipca 1942 r. w domu przy ul. Chłodnej 26.

Na koniec dodam, iż do czwartku włącznie mam od dawna zaplanowane spotkania związane z wykonywanym mandatem (m.in. eksperci, radni, osoby pokrzywdzone)

Osoby zainteresowane przyjrzeniem się codziennej pracy posła polecam krótki wywiad „W oku cyklonu”, który dostępny jest na mojej stronie internetowej: www.malgorzatagosiewska.pl

Mając świadomość, że bez rzeczowej współpracy z mediami niemożliwa jest skuteczna działalność polityczna, liczę na przyszłość na ich profesjonalne zainteresowanie polskim parlamentem. I tego, w związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkiej Nocy życzmy sobie nawzajem.

Małgorzata Gosiewska, poseł na Sejm RP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*