News Ticker

Papieski jezuita XXI wieku

figura św. Andrzeja Boboli - ul. Rakowiecka (Śródmieście)13 marca 2013 r., w trzynastym dniu „sede vacante”, biały dym unoszący się znad Kaplicy Sykstyńskiej oznajmił Miastu i Światu, że dostojne zgromadzenie kardynałów – elektorów wybrało z pośród siebie 266 – go następcę Świętego Piotra. Stało się to o godzinie 19.06, po piątej turze głosowania nad wyborem papieża. Nowym Ojcem Świętym został wybrany argentyński jezuita, prymas Argentyny, kardynał Jorge Mario Bergoglio, który przyjął imię Franciszek.

Dlaczego ten wybór tak bardzo zadziwił cały świat, że nawet prasowy rzecznik Watykanu, również ksiądz – jezuita F. Lombardi, powiedział, że : „ Jest zaskoczony i zaszokowany, bo jezuici zawsze pozostawali w cieniu Kościoła. Jestem w szoku. To niespodzianka, która wyraża odwagę Kościoła.” Jeżeli rzecznik Stolicy Apostolskiej nie kryje swojego zdziwienia, a wierni w rodzinnym kraju nowego papieża, Argentynie, też wydają się być bardzo zaskoczeni, to co takiego naprawdę się stało wczoraj w Watykanie? Przede wszystkim zawiodły w całości liczne spekulacje na temat, kto zostanie papieżem. Prymas Argentyny został niesłusznie przez cały świat „zapomniany”, choć podczas poprzedniego konklawe był największym kontrkandydatem kardynała J. Ratzingera, który został wtedy wybrany papieżem, przybierając imię Benedykta XVI. W trzecim głosowaniu tamtego konklawe kardynał J. M. Bergoglio otrzymał aż 40 głosów, co powodowało, że przyszły papież – Benedykt XVI nie mógł uzyskać wymaganej większości. Podobno wtedy prymas Argentyny zwrócił się do głosujących na niego kardynałów, żeby poparli w następnej turze J. Ratzingera, tym samym pośrednio pomagając mu w zostaniu, w 2005 roku, papieżem.

Kim są członkowie Towarzystwa Jezusowego, inaczej zwani jezuitami? Jest to obecnie najliczniejszy męski zakon na świecie. Zaraz od swojego powstania byli uważani, za elitę intelektualną Kościoła i najbardziej wykształconych, rzymsko – katolickich zakonników. Zakon jezuitów został założony przez byłego oficera, Hiszpana, Ignacego Loyolę, który 15 sierpnia 1534 r., na wzgórzu Montmarte, wraz z grupą studentów paryskiej Sorbony złożył śluby czystości, ubóstwa i pielgrzymki do Jerozolimy, a gdyby to ostatnie było niewykonalne – oddania się do dyspozycji papieża. 3 października 1539 r. papież Paweł III zatwierdził pierwszą wersję reguły zakonu jezuitów. Następny Ojciec Święty, Juliusz III uznał zmienioną i rozszerzoną wersję reguły i określił nadane zakonowi przywileje (21 lipca 1550 r.). Zakonnicy Towarzystwa Jezusowego od momentu powstania swojego zakonu byli uważani za żołnierzy Chrystusowych („Militia Christi”) i zawsze byli posyłani przez papieża tam, gdzie dobro i sprawy Kościoła były najbardziej zagrożone. Z racji na swoje wszechstronne wykształcenie i ścisłe związki z papieżem, byli bardzo często osobistymi spowiednikami królów, książąt i dam dworu (Hiszpania, Portugalia, Francja). Szczególne zasługi jezuitów dla Kościoła podkreślił papież Urban VIII, który już w 1623 r. uznał za świętego założyciela zakonu – I. Loyolę. W celu rzetelnej służby papiestwu, jezuitów obowiązywała zasada kosmopolityzmu (czyli uznawanie się za obywateli świata, występowanie przeciwko wszelkim światowym nierównościom społecznym, walka o równouprawnienie kobiet i niewolników). W przypadku tego zakonu realizowało to się poprzez częste zmiany miejsca zamieszkania oraz oderwanie od rodziny i narodu. Spotkało to się ze sprzeciwem światowych monarchii absolutnych, czego wynikiem było wypędzenie zakonników z  Portugalii (1759 r.), Francji (1764 r.), Hiszpanii i Neapolu ( 1767 r.). Pod naciskiem rządów tych, ale i innych krajów, papież Klemens XIV w roku 1773 specjalną bullą spowodował kasatę zakonu. W tym momencie Towarzystwo Jezusowe działało w 41 prowincjach i liczyło aż 22 500 zakonników. O potędze tamtego zakonu świadczy fakt, że obecnie jezuitów jest mniej niż w roku 1773! Zakon przetrwał jedynie na terytorium carskiej Rosji, gdzie caryca Katarzyna II, na złość Europie zachodniej i papiestwu, łaskawie pozwoliła na jego dalszą działalność na terenie swojego imperium. Tym samym jezuici działali dalej i na terenie Polski, która po pierwszym rozbiorze w 1772 r. znalazła się częściowo w granicach państwa rosyjskiego.

W roku 1814 papież Pius VII przywrócił istnienie zakonu w całym Kościele. Stopniowo liczba zakonników zaczęła wzrastać. W roku 1814 liczyła około tysiąca członków, by w 1880 r. wzrosnąć już do poziomu około 12 000 zakonników. Jednakże prawdziwy renesans i rozkwit zakonu nastąpił po II wojnie światowej, a ściślej mówiąc po Soborze Watykańskim II. Obecnie liczba zakonników Towarzystwa Jezusowego wynosi ponad 19 000. Działają w 114 krajach na wszystkich kontynentach. Prowadzą własne szkoły podstawowe, średnie i uniwersytety. Mają swoje rozgłośnie telewizyjne i radiowe, obserwatoria astronomiczne, instytuty geofizyczne i szpitale. Wydają czasopisma w ponad 50 językach.

Jezuici są jedynym zakonem, który poza trzema zwykłymi ślubami zakonnymi (czystości, ubóstwa i posłuszeństwa przełożonym w zakonie) składają także śluby bezwzględnego posłuszeństwa papieżowi podczas pełnienia swojej misji. Podobno również, gdy sprawują jakiś kościelny urząd muszą konsultować wszystkie decyzje ze swoim generałem zakonu. Na szczęcie w przypadku papieża Franciszka  ta obawa nie występuje, gdyż papież jest zwierzchnikiem przełożonego zakonu jezuitów. Pośród kardynałów jest jeszcze pięciu zakonników Towarzystwa Jezusowego. Jednakże tylko jeden z nich, poza wybranym papieżem, mógł z racji dopuszczalnego wieku kandydować do tej godności. Jest to kardynał – zakonnik Julius Riyadi Darmaatmadja z Indonezji ( 79 l.). Pozostali to : Karl Josef Becker – Niemiec ( 85 l.), Jan Chryzostom Korec – Słowak (89 l.), Roberto Tucci – Włoch (92 l.) i Albert Vanhoye – Francuz ( 90 l.).

Poprzedni papież – zakonnik był wybrany w 1846 r. Był nim Grzegorz XIV z zakonu klauzuralnego kamedułów. Na temat jezuitów krążą opinie, że są zawsze w cieniu wielkości Kościoła , nie sprawują eksponowanych stanowisk. Generał ich zakonu bywa nawet nazywany „czarnym papieżem” – osobą wpływową, ale nie pokazującą się na zewnątrz. Być może stąd się wzięło to ogromne zdziwienie po wyborze Ojca Świętego, jezuity – rzecznika Watykanu.

A co z polskimi jezuitami ? Zakon ten ma przecież wielowiekową, piękną tradycje w naszym kraju. Pierwszy jezuita, Alfons Salmeron, przybył do Polski razem z legatem papieża Pawła IV. Uczestniczył w synodach w Łowiczu ( 1556 r.) i Piotrkowie ( 1557 r.). W następnych latach kolejni jezuici przybywali do naszego kraju, do zakonu wstępowali też licznie Polacy. Zakonnicy Towarzystwa Jezusowego pełnili różne funkcje ( raczej nie jawne) na naszych dworach królewskich, zakładali szkoły i seminaria. W roku 1773, gdy zakon został zlikwidowany, w Polsce w 4 prowincjach i w 137 placówkach działało 2362 jezuitów. Pełnili swoje powołanie w 51 kolegiach, prowadzili 66 szkół ( w tym 23 szkoły wyższe z filozofią i teologią), 2 seminaria duchowne i 2 akademie. Po kasacie zakonu i utworzeniu Komisji Edukacji Narodowej szkoły jezuickie były podstawą do tworzenia systemu oświaty w ówczesnej Rzeczypospolitej. Polska ma swoich trzech świętych, którzy są jezuickimi zakonnikami. Są to :

Święty Stanisław Kostka – patron Polski, Litwy i licznych diecezji

Święty Andrzej Bobola – patron Polski, wielu diecezji, Czechowic – Dziedzic, Warszawy i kolejarzy

Święty Melchior Grodziecki – patron archidiecezji katowickiej

Polski jezuita Jan Beyzym jest błogosławionym Kościoła katolickiego.

Miejmy głęboką wiarę, że przedstawiciel tak potężnego zakonu podoła bardzo trudnej roli poprowadzenia światowego Kościoła. Niektórzy komentatorzy ze zdziwieniem podkreślali, że jest to pierwszy papież z Ameryki Łacińskiej. Ale przecież na tym właśnie kontynencie żyje obecnie najwięcej katolików. Zaledwie 20% wszystkich katolików na świecie mieszka w Europie. Stary Kontynent stracił, niestety, palmę światowego, katolickiego pierwszeństwa.

Co w pierwszym dniu pontyfikatu możemy powiedzieć o nowym papieżu ? Pochodzi z rodziny włoskich emigrantów, Jego ojciec był kolejarzem, posiada czteroosobowe rodzeństwo ( dzięki temu mógł zostać jezuitą – zakon nie przyjmuje w swoje szeregi jedynaków). Ojciec Święty Franciszek dopiero po skończeniu studiów świeckich wstąpił do seminarium duchownego Villa Devoto koło Buenos Aires. 11 marca 1958 r. wstąpił do zakonu jezuitów. Święcenia kapłańskie przyjął 13 grudnia 1969 r. 22 maja 1992 r. został mianowany biskupem pomocniczym Buenos Aires. Polski papież, Jan Paweł II w lutym 2001 r. wyniósł Go do godności kardynalskiej.

Obecny papież Franciszek, w wieku 21 lat, przeszedł ciężkie obustronne zapalenie płuc, na skutek czego ma usunięty prawy płat płuca. Jest znany ze swojej skromności, wrażliwości na biedę i raczej konserwatywnego światopoglądu. Będąc prymasem Argentyny jeździł środkami miejskiej komunikacji, sam sobie gotował, odwiedzał biednych w ubogich podmiejskich dzielnicach. W roku 2001 obmywał i całował nogi chorych na AIDS, których odwiedził w hospicjum. Przeciwstawił się ( niestety nieskutecznie) legalizacji małżeństw homoseksualnych w Argentynie, przez co naraził się na konflikt z panią prezydent tego kraju. Uważa tego typu związki za „diabelski wybieg”. Wypowiedział się też zdecydowanie przeciwko możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne, uważając, że jest to dyskryminacja tych dzieci. Zna biegle pięć języków obcych, obecnie intensywnie uczy się portugalskiego z myślą o papieskich wizytach zagranicznych. Gdy wyjeżdżał na ostatnie konklawe, zaapelował do mieszkańców Argentyny, żeby w przypadku wyboru Go na papieski urząd, nie jechali do Rzymu, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przekazali dla biednych. Prywatnie jest piłkarskim kibicem argentyńskiego klubu San Lorenzo de Almegro. (jest honorowym członkiem tego klubu!). Już podczas pierwszego publicznego pojawienia się, jako papież zadziwił prostotą swojego ubioru. Zrezygnował z czerwonej narzutki obszytej gronostajami i złotego krzyża na piersi. Był ubrany w prosty, biały, papieski habit, na szyi miał powieszony swój „stary” krzyż kardynalski, a ozdobną stułę włożył tylko na moment błogosławieństwa.

Ojciec Święty, pomimo tego, że pochodzi w „jeszcze dalszego niż Polska kraju” nie jest wcale kulturowo nam obcy. W Jego rodzinnej Argentynie w wielu przydrożnych kapliczkach stoją figurki „naszej” świętej siostry Faustyny, wśród innych lokalnych argentyńskich błogosławionych i świętych. Biograf Jana Pawła II zaraz po wyborze nowego papieża, stwierdził, że jest On bardzo „janowo – pawłowy”. W końcu to nasz papież umożliwił Mu objęcie Tronu Świętego Piotra, wynosząc Go do godności kardynalskiej.

Papież Franciszek, w momencie obejmowania Stolicy Piotrowej ma 76 lat, czyli jest 18 lat starszy od Jana Pawła II z pierwszego roku Jego pontyfikatu. Z kolei papieże Paweł VI i Jan Paweł I w chwili wyboru na papieski urząd mieli po 66 lat. Jan XXIII w roku 1958 liczył 77 lat, a Benedykt XVI został głową Kościoła katolickiego w 78 roku życia. Miejmy nadzieję, że nowo wybranemu Franciszkowi wystarczy fizycznych sił na realizację zadania, którego się podjął.

Być może Duch Święty zdecydował, że w obecnych czasach właśnie jezuita najlepiej poprowadzi Kościół Chrystusowy w bardzo trudnym okresie początków XXI wieku. Być może nadszedł już czas, żeby „czarny” jezuicki papież stał się „białym” Ojcem Świętym całego katolicyzmu. Żeby wspierany całą wiekową mądrością swojego zakonu, jego dyscypliną i oddaniem Sprawie przywrócił Kościołowi katolickiemu należne mu miejsce we współczesnym świecie, jednocześnie, jak powiedział ksiądz prof. W. Góralski : „ będąc z poza Europy wniesie nową krew do krwioobiegu Kościoła.”

Jarosław Lewandowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*