News Ticker

O uboju wcale nie rytualnym


Jeżeli ktoś, zasugerowawszy się tytułem, spodziewa się, że wzorem wielu będę trzeci tydzień znęcać się nad tematem uboju rytualnego, to przykro mi, pomylił się i może w tej chwili przestać czytać. Temat wyczerpałam przy okazji stosownego głosowania, poza tym bardzo dobrze podsumował całą sprawę nasz stały felietonista Jarosław Lewandowski, o tu: http://www.warszawskipis.pl/rytualny-gwalt/
Ja osobiście tematy rzeźnicze sensu stricto w tej chwili radośnie porzucam, by zająć się tematem uboju rozumianego bardziej metaforycznie. Chodzi o finanse państwa.
A tu mamy, jak trafnie zauważył poseł Solidarnej Polski, Andrzej Romanek, do czynienia z ubojem przez ogłuszenie. Wczoraj głosami koalicji rządzącej przegłosowano tymczasową likwidację progu ostrożnościowego. Rzekomo nie mieliśmy wyjścia, bo inaczej czeka nas wariant grecki. Co więcej,
Analizę tego, co w zasadzie wynika z zawieszenia/ zniesienia progu ostrożnościowego i zmiany reguły wydatkowej pozostawiam ekonomistom, wiele do powiedzenia w temacie ma Krzysztof Rybiński, gdyby ktoś z państwa był ciekaw, to można sobie wyszukać, to co napiszę ja będzie raczej miernym streszczaniem tych analiz, więc dam sobie spokój.
Zamiast tego, przypomnę parę spraw, które są moim zdaniem oczywiste, ale jak to często bywa – to co jest jasne i proste dla jednego, dla drugiego nie jest.
Po pierwsze – autorem całego zamieszania jest Jan Vincent Rostowski. Twierdzi on, że operacja, jakiej obecnie dokonuje jest korzystna i oczywiste jest to dla każdego, kto umie liczyć.
Mówi to człowiek, który odpowiada za budżet na rok 2013, który trzeba było nowelizować; osoba, która źle oszacowała wysokość deficytu. Tragiczne i jednocześnie zabawne jest to, że ktoś taki poucza kogokolwiek o umiejętności liczenia.
Druga sprawa – jest taka polska specyfika, z którą warto walczyć, a która za rządów PO się nasila.

Otóż, w naszym kraju jakimś trafem często najbardziej trwałe są rozwiązania tymczasowe. Owszem, brzmi to paradoksalnie, ale gdy sobie przypomnimy, jak to tymczasowym rozwiązaniem miała być podwyżka podatku VAT, to zaczynamy łatwiej rozumieć istotę zjawiska, prawda?
Ta trwałość tego, co tymczasowe szczególnie mocno widoczna jest w rozwiązaniach związanych z finansami państwa.
W każdym razie, gdy Najlepszy Księgowy mówi, że coś zadziała i że jest to rozwiązanie tymczasowe – zapalają mi się wszystkie możliwe czerwone lampki. Moje przeczucia mają zresztą oparcie w czymś bardziej namacalnym, niż intuicja – zwykle to samo mówią ekonomiści.

Taka sama czerwona lampka zapaliła mi się jakiś czas temu, gdy dowiedziałam się, że szykuje się zmiana na stanowisku prezesa Najwyższej Izby Kontroli. No i proszę bardzo, wczoraj ostatecznie Sejm głosami PO zdecydował. Idealnym kandydatem na to stanowisko, proponowanym właśnie przez PO, był poseł tej partii, Krzysztof Kwiatkowski. Tak, też sądzę,że świetnym posunięciem jest powołanie na stanowisko prezesa instytucji kontrolującej finanse i pozostałe instytucje w państwie.

Swoją drogą, czy słyszał ktoś jakieś głosy oburzenia w mediach? Bo ja nie. A przecież trudno o bardziej jaskrawy przykład upolityczniania instytucji, nieprawdaż?
Wszyscy zajęci są bardzo kolejnym odcinkiem telenoweli „Konflikt w Platformie”.
W odcinku 13556 posłowie Godson, Żalek oraz Gowin, pod nieformalnym przywództwem tego ostatniego sprzeciwili się woli samego Donalda Tuska. Tym razem w czasie głosowań nad tymczasowym zawieszeniem progów ostrożnościowych. Policzek wymierzony liderowi partii był dotkliwy a niesubordynacja posłów ogromna – wstrzymali się od głosu.

A niech tam, jednak wspomnę o uboju rytualnym, ale obiecuję, że będzie krótko.
Europejski Związek Żydów chce zaskarżyć decyzję Sejmu o zakazie uboju rytualnego do Trybunału Konstytucyjnego. W całej sprawie najciekawsza jest osoba ich pełnomocnika. To nikt inny, jak Roman Giertych. Cóż, koń jaki jest, każdy widzi – Roman Giertych nie przepuści okazji do tego, by znów być na językach. A poza tym, znów okazuje się, że Polska to kraj nieoczywistych sojuszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*