News Ticker

Nowy 22.06.1941r.

Obraz 412Podobno historia lubi się nazbyt często powtarzać. Za każdym razem w trochę inny sposób, lecz w oparciu o podobne schematy. Ta cykliczność wynika z podobieństwa ludzkich zachowań, ich słabości i przewidywalnych skłonności do oddziaływania na siebie sąsiednich społeczeństw.

Na początku lat trzydziestych XX w., nieznany, austriacki malarz kiepskich „landszaftów” potrafił porwać za sobą cały niemiecki naród, bo dokładnie trafił swoimi przemówieniami w jego powojenne kompleksy. Poczucie niezasłużonej krzywdy, przypieczętowanej Traktatem Wersalskim, ogromne bezrobocie, straty terytorialne i rozpad wilhelmowskich Prus były wystarczającymi powodami, żeby Adolf Hitler zdobył serca i umysły niemieckojęzycznej społeczności Europy. Ludzie kiedyś samodzielnie myślący zaczęli nagle zupełnie bezkrytycznie przyjmować za swoje, wszystkie jego imperialno – wojenne poglądy. Już na wielotysięcznych wiecach partyjnych, zanim jeszcze ruszyły na wschód pancerne armie Wehrmachtu, dokonano słownego rozbioru całej Europy. Słowa złowrogiej pieśni, że „dziś należą do nas całe Niemcy, jutro cały świat” na kolejnych zjazdach partyjnych NSDAP nabierały realnego znaczenia.

Gdy szowinizm i prymitywne rządze drzemiące w każdym człowieku zostały już należycie rozbudzone można było ruszać na podbój świata. Jeszcze tylko trzeba było sterroryzować tych nielicznych, co nie poddali się nowej wojennej ideologii. Co nastąpiło potem, wiemy aż nadto dobrze.

Obok imperialnej III Rzeszy, równie szybko rozwijała się bolszewicki Związek Sowiecki. Kiedy kosztem Polski, oba nacjonalistyczne reżimy uzyskały wspólną granicę, ich dotychczasowa przykładna współpraca raptownie dobiegła końca. Dwie rozgrzane niedawnymi podbojami armie, ciągle karmione obietnicami nowych zdobyczy nie mogły długo stać z bronią u nogi.  A że, podbijać już mogły tylko nawzajem zajęte przez siebie terytoria, dwaj najwięksi zbrodniarze dwudziestowiecznego świata, rozpoczęli między sobą wojnę.

Podobnie dziś na świecie, coraz bardziej rozwijają się imperialne zapędy dwóch bezsprzecznie najbardziej zagrażających światowemu pokojowi systemów państwowych. Federacji Rosyjskiej i państwa islamskiego. Oba oparte na fanatyzmie swoich przywódców oraz religijnym i narodowym szowinizmie wyznawców wojennych ideologii.

Państwo islamskie jest dziś najbogatszą organizacją terrorystyczną w najnowszej historii. Utworzone na „bezpańskich” terenach Syrii i Iraku, ciągle przybiera na sile. Mają ciągłe dochody ze złóż ropy naftowej i minerałów znajdujących się na zajętych przez nich obszarach. Według Associated Press mogą zarabiać do 3 miliardów dolarów dziennie. Zasilają ich też ogromne darowizny od anonimowych islamskich sympatyków. Są bardzo dobrze uzbrojeni w amerykańską broń pozostawioną przez iracką armię i sowiecki arsenał zbrojeniowy z wyposażenia armii syryjskiej.

Siły islamistów są oceniane od 30 000 do 50 000 zdesperowanych, fanatycznych wojowników, w tym około 1 000 Czeczenów. Jednym z najważniejszych celów dżihadystów jest oderwanie od Rosji całego Kaukazu i utworzenie tam islamskiego kalifatu. Ostatnio islamscy bojownicy wystosowali publiczny przekaz do Federacji Rosyjskiej :

„To wiadomość dla ciebie Władimirze Putin. Z woli wszechmocnego Allacha wyzwolimy Czeczenię i cały Kaukaz. Islamski kalifat rozszerza się. Twój tron się chwieje i upadnie. Już po ciebie idziemy z woli wszechmocnego Allacha.” Dodatkowego znaczenia tym słowom dodaje fakt, że zostały wypowiedziane z pokładu nowoczesnego, sprawnego rosyjskiego samolotu bojowego, przejętego przez „bojowników Islamu”.

Jeden z przywódców islamistów, Tarchan Batiraszwili, znany, jako Omar Czeczen w podsłuchanej rozmowie z własnym ojcem powiedział : „ Dokonamy swojej zemsty. Rosja będzie następna.” Nie były to słowa wypowiadane na pokaz, ale prywatnie do swojej najbliższej rodziny. A ojcu przecież się nie kłamie …

Władimir Władimirowicz ma się kogo obawiać. Wojska islamistów są dużo bardziej zdesperowane, niż krymskie „zielone ludziki” i atakujący Ukrainę, rosyjscy terroryści. A dżihadyści dobrze pamiętają sowieckie zbrodnie w Czeczenii, które dawno temu obiecali pomścić. Sami nie boją się nikogo. Dla nich fanatyczna śmierć w walce z „niewiernymi” daje natychmiastowe zbawienie. Obawiają się tylko śmierci z ręki kobiety, a tych w rosyjskich siłach zbrojnych raczej nie ma w nadmiarze…

Działania islamistów są popierane przez radykalne organizacje islamskie obecne na terenie dawnych republik post sowieckich. Na ich obszarze można zorganizować bazy wypadowe do ataków na teren Federacji Rosyjskiej.

Paradoksalnie może okazać się, że równoczesne uaktywnienie dwóch agresywnych systemów totalitarnych może doprowadzić do ich wzajemnego starcia i jeżeli nie zupełnego unicestwienia, to zdecydowanego osłabienia. Putin mający otwarty konflikt na Kaukazie nie będzie w stanie dalej bezkarnie anektować niepodległych, sąsiadującym z Rosją krajów.

Niewykluczone, że już niedługo nastąpi powtórka z 22 czerwca 1941 r. Dwa szowinistyczne, oparte tylko na wojennej ideologii kraje mogą zewrzeć się w wojennym uścisku. Wtedy, gdy dwaj agresorzy pobiją się między sobą, będzie mógł na tym skorzystać ten trzeci, czyli cały demokratyczny świat.

Jarosław Krzysztof Lewandowski

                                                                                                                                  

 

 

 

 

 

1 Comment on Nowy 22.06.1941r.

  1. zbigniew mrozowski // 13 października 2014 at 01:00 // Odpowiedz

    Na początku lat dziesiątych 21 wieku, nieznany oszust i kłamca
    potrafił porwać za sobą cały naród polski,
    dziś podobno siedzi w Brukseli.
    Tak, historia lubi się powtarzć.
    Narody mają to do siebie, że wybierają gorsze …

    sbigi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*