News Ticker

Niepodległość, Narodowcy i PiS-owcy

Pamiętem dobrze dawne spory pomiedzy moimi rodzicami na temat Marszałka Piłsudskiego. Moja matka, wychowanka przedwojennego Gimnazjum Klasycznego i powojenna studentka historii była jego zwolenniczką i prawie wielbicielką. Ojciec, przedwojenny oficer zawodowy, uczestnik Kampanii Wrześniowej, AK-owiec, późniejszy student prawa, a następnie więzień UB miał do Piłsudskiego stosunek mocno sceptyczny, Wypominał mu złamanie Konstytucji RP w czasie tzw. Przewrotu Majowego w 1926 r. Twierdził też, że jego zasługi w odzyskaniu Niepodległości , choć bezsporne, bywały jednak wyolbrzymiane w latach 30 kosztem innych, konkurencyjnych postaci, takich jak np. gen. Józef Haller, Ignacy Paderewski, czy Roman Dmowski

Tak mi się wydaje, że gdyby Przewrót Majowy Piłsudskiemu się nie udał, dziś może byśmy uznawali gen. Hallera za głównego twórcę Niepodległości, a Józef Piłsudski byłby znany przede wszystkim historykom. Stało sie odwrotnie.

Może zresztą się mylę?

Rola poszczególnych postaci w odzyskaniu Niepodległości to z pewnością interesujący, historyczny temat. Jakie to jednak  ma znaczenie dla naszych współczesnych problemów? Z pewnością nie takie, aby nas dzielić w dążeniach do pełnej wolności i niepodległości.

Tu przechodzimy do podziałów wśród dzisiejszej patriotycznej i niepodległościowej opozycji. Wydaje mi się czymś niezwykłym (i chyba niezbyt mądrym) to, aby różnice, sympatie i antypatie z przed  75 lat były  obecnie istotne.

“Cześć i chwała Bohaterom” “Bóg, Honor, Ojczyzna” ,“Precz z komuną”- pod tymi hasłam, które kiedyś słyszałem na Marszach Niepodległości organizowanych przez Narodowców mogę się spokojnie, jako PiS-owiec podpisać. Oni są najczęściej młodzi, ja już jestem człowiekiem  dojrzałym, ale tak samo nie ufamy współczesnej Rosji, brzydzimy się komunizmem i mamy (delikatnie mówiąc) duże wątpliwości co do szczerości i uczciwości obecnych elit władzy.

A Dmowski, czy Piłsudski? Polska Piastowska, czy też może Polska Jagiellońska? Wolny Naród, czy Niepodległe Państwo? To tylko inne rozłożenie akcentów polskiego patriotyzmu, który jest osłabiony latami komunizmu i postkomunistycznej III RP, a więc tak naprawdę powinien zostać dopiero odbudowany.

Tymczasem “Divide et impera”, dawna, rzymska zasada skłócania podbitych narodów, albo tych, którzy mogą zagrozić istniejącej władzy,  a wszystko to po to, aby utrzymać nad nimi niezachwiane panowanie wciąż, niestety, odnosi sukcesy. Czy potrafimy to przezwyciężyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*