News Ticker

Main stream idzie na wojnę

Jeszcze nie tak dawno, przedstawiciele „salonu”, mieli tylko jednego, ponadczasowego wroga. Było to Prawo i Sprawiedliwość, wraz ze wszystkimi, którzy popierali naszą partię, czy tylko z nią sympatyzowali. W main streamowych mediach, jakakolwiek krytyka rządu musiała zaczynać się od zapewnienia, że „ Broń Boże, nie jestem zwolennikiem PiS-u, ale mimo to w polityce rządzących nie podoba mi się to, czy owo”. Podejrzenie kogokolwiek, że jest PiS-owcem, w oczach „salonowców”, miało tylko zdecydowanie pejoratywne i stygmatyzujące zabarwienie.

Od pewnego czasu, okazało się, że jeden wróg publiczny dla wszystkich „ oświeconych, nowoczesnych i idących tylko z w szpicy europejskiej awangardy”, to zdecydowanie za mało. W czasach, gdy jakiekolwiek kodeksy moralne, są tylko przeszkadzającym balastem, dla łże – elit, przyszła pora na werbalny atak na kościół katolicki. Nie jest to atak na wszystkie religie, mniej lub liczniej, reprezentowane w naszym kraju. Jedynym przeszkadzającym wyznaniem jest rzymski katolicyzm. Wszyscy ci wojujący ateiści, wyzwoleni homoseksualiści i krzyczące feministki, nigdy nie będą mieli w sobie na tyle odwagi, by krytykować muzułmanów (zbyt cenią własne zdrowie i życie), wyznawców judaizmu ( jakże by to było niepoprawne politycznie!), albo inne światowe religie. W Polsce, gdzie katolicyzm zawsze był, jest i będzie najpotężniejszym wyznacznikiem moralnych standardów i zachowań Polaków, stanowi on najpoważniejszą przeszkodę, dla tych, którzy chcą ustanowić własny „ład moralny” w naszym kraju. Ta nowa „moralność”, jakieś pomieszanie kultury Gander z owsiakowym „rób ta, co chceta”, miałaby być wytłumaczeniem wszystkich i każdego. Skoro, stare, dotąd obowiązujące kanony zachowań, w myśl nowej „światłej” ideologii, tylko ograniczają naszą osobistą wolność, to  znosząc te respektowane od wieków ograniczenia, doprowadzimy do pseudo wyzwolenia, tak naprawdę będącego jedynie anarchią.

Homoseksualizm, ekshibicjonizm, chęć adopcji dzieci przez gejów i lesbijki w historii świata nie są niczym nowym. Zupełnym novum jest natomiast publiczne afiszowanie się z tymi wszystkimi skłonnościami i wywieranie presji na każdego, myślącego inaczej. Dla coraz potężniejszego, lobby homoseksualnego, zwolenników legalizacji narkotyków, aborcji, czy eutanazji, kościół katolicki jest najpotężniejszą przeszkodą do realizacji ich celów.

Stąd obserwujemy, coraz bardziej zorganizowany i wręcz werbalny atak na tych, którzy są żywymi przedstawicielami kościoła, czyli na księży. Najpierw ksiądz Lemański, który zwyczajnie zbuntował się przeciwko swojemu biskupowi stał się niespodziewanym bohaterem „salonowych” mediów. Udzielał dziesiątków wywiadów, dziennikarze gremialnie przyjeżdżali do niego do kościoła i na plebanię. Jeszcze rok temu nikt, by się nawet nie zainteresował tą zupełnie nieznaną postacią. Ale fakt, że jest księdzem sprzeciwiającym się  własnemu biskupowi, od razu zrobił z niego bożyszcze mediów. W ramach tego całego, medialnego ataku skończył się podział na, odpowiedni dla władzy, kościół łagiewnicki i ten „zacofany”, trzymający z PiS-em – kościół toruński. W obliczu nasilającego się potępienia instytucji Kościoła, wszyscy księża i biskupi są tak samo intensywnie atakowani. Dyżurni dziennikarscy obrażacze, formułując swoje tendencyjne oskarżenia, za nic mają uczucia religijne ludzi wierzących. Ostatnio red. T. Lis, podczas audycji radiowej, swój kolejny atak na Kościół, zakończył stwierdzeniem : „Wierny przychodzi do drewnianego ustrojstwa (…) i na koniec mówi więcej grzechów nie pamiętam.” Kto dał prawo temu, pełnemu religijnej nienawiści, dziennikarzowi, obrażać bardzo ważny dla katolików, wstęp do sakramentu Komunii Świętej?

Następnie nastąpił niekończący się serial o złych księżach – pedofilach. To nic, że według amerykańskiego raportu rządowego Childrens Bureau, w Stanach Zjednoczonych, w 2011 r., na 61 472 przestępstw seksualnych przeciwko dzieciom, było podejrzanych 21 księży, w tym tylko 7 oskarżeń okazało się prawdopodobne. Czyli, że na 3 000 przestępców seksualnych, przypada tylko 1 ksiądz. Nieważna również jest zasada domniemanej niewinności podejrzanego, dopóki prawomocnie nie skaże go odpowiedni sąd. Tylko w przypadku podejrzanych (ile razy tylko na wyrost?) księży, od razu podawane jest publicznie ich pełne imię i nazwisko. Dziennikarze jadą nawet do domu obwinionego, robiąc relację „na żywo” sprzed jego mieszkania. Czy w przypadku jakiegokolwiek innego podejrzanego, byłoby to możliwe? Natomiast nikt z tych, tak zbulwersowanych, statystycznie promilowym udziałem duchownych w zbrodni pedofilii, nawet nie zająknie się powszechnie wiadomą tendencją, że wśród pedofilów występuje nieproporcjonalnie duża liczba homoseksualistów. Geje i lesbijki, których jest tylko w społeczeństwie od 1% do 3%, stanowią aż do 40% wśród pedofilów. Podanie tego faktu, pewnie byłoby, według main streamu, szkalowaniem homoseksualizmu.

Wszystkie religie, uznające homoseksualizm za grzech, są naturalnym wrogiem wyzwolonych twórców nowych standardów moralnych. W Polsce, ponad 90% społeczeństwa jest ochrzczona, czyli formalnie należy do wspólnoty Kościoła. Podczas całej tej medialnej nagonki na polskich duchownych, jakoś nie słyszałem, żeby rządząca Platforma, mająca w swojej nazwie odwołanie do obywatelskości, choć raz stanęła w obronie księży katolickich, wyznania, do którego przyznaje się przytłaczająca większość obywateli naszego kraju. No ale, coraz bardziej skręcająca na lewo PO nie może się narazić swojemu przyszłemu, postkomunistycznemu koalicjantowi,  z którym, podobno, jest już „po słowie”…

Dlatego powinniśmy spokojnie, lecz stanowczo przeciwstawić się tej najnowszej antyklerykalnej nagonce w naszym kraju. Bezwzględnie potępiając i demaskując wszystkich pedofilii w sutannach, którzy są swoistymi „Judaszami” naszych czasów, miejmy odwagę głośno opowiedzieć się, za będącą w przytłaczającej większości, zdrową tkanką naszego kościoła. Szkoda tylko, że 24 lata po upadku komuny, znowu musimy bronić naszych księży przed antykościelnymi pomówieniami nowej odmiany wojującego ateizmu.

Jarosław Lewandowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*