News Ticker

Głos za fuzją

źródło PKN ORLENŹródło : PKN ORLEN

 

Czy utworzymy Polski Koncern Naftowy z prawdziwego zdarzenia?

Argumenty za połączeniem Orlenu i Lotosu.

 

Minister Skarbu poinformował niedawno, że rozpoczął prace analityczne nad możliwością skonsolidowania potencjałów największych firm energetycznych w Polsce, w szczególności koncernów naftowych Orlenu i Lotosu. Rozpatrywane mają być celowość i forma połączenia polskich koncernów paliwowych.

 

Wbrew krytykom takiego. rozwiązania, przemawiają za nim ważkie przesłanki. Dotyczą one przede wszystkim kwestii strategicznych, choć wbrew licznym opiniom sceptycznym również dotyczą prostych aspektów ekonomicznych wynikających z tzw. synergii.

 

Te ostatnie mogą uwzględniać korzyści z tytułu scentralizowanych zakupów ropy naftowej dla połączonych rafinerii, energii elektrycznej dla wszystkich podmiotów obu grup spółek (z uwzględnieniem zakupów za pośrednictwem wyspecjalizowanych giełd towarowych), sprzętu inżynieryjnego i IT oraz szeregu usług, np. logistycznych (transport kolejowy i drogowy), finansowych, informatycznych, ochrony, itp.

 

 

Strategia nade wszystko

 

Zasadnicze znaczenie dla oceny słuszności połączenia mają kwestie strategiczne. Strategia energetyczna Państwa rzutuje na wybór takiej a nie innej drogi rozwoju sektora paliwowo-energetycznego w Polsce.

 

W tym kontekście decydować będzie zapewne model rozwoju PKN Orlen przyjęty jeszcze za rządów PiS w latach 2005 – 2007. Jak sama nazwa Orlenu wskazuje, pełni on rolę polskiego koncernu naftowego, usiłującego nie tylko odgrywać wiodącą rolę na rynku krajowym, lecz także stawiającego na obecność na rynkach ościennych, czego przejawem były przejęcia w Czechach i na Litwie. Wiele wskazuje na to, że ten kierunek działalności zostanie podtrzymany. Można go określić, jako obrona polskiego rynku na dalekim przedpolu, mająca znaczenie zawłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę próbę zdominowania Europy Środkowo-Wschodniej przez nafciarzy rosyjskich.

 

Lotos wystawiony na odstrzał?

 

Pytaniem, które się nasuwa w powyższym kontekście jest, jaki sens ma pozostawienie Lotosu, jako odrębnego organizmu gospodarczego? Zwolennicy takiego rozwiązania stosują słowa wytrychy „wolna konkurencja” i „monopol”. Tymczasem, obecny stan rynku, na którym paliwa dostarczają w ogromnej większości Orlen i Lotos, to duopol, który niewiele ma wspólnego z konkurencyjnym rynkiem i który niewiele różni się od rynku zmonopolizowanego przez jednego dostawcę. Połączenie Lotosu i Orlenu nie musi negatywnie wpływać na rynek i pozycję konsumentów. Większe znaczenie od tego, czy paliwa dostarcza jeden producent, czy dwaj, odgrywa aktywna role UOKiK oraz postawa państwowego akcjonariusza, który na ceny paliw może wpływać nie tylko od wewnątrz, jako właściciel kompleksu petrochemicznego, lecz także poprzez regulowanie poziomu obciążeń podatkowych, nakładanych na paliwa.

 

W świetle zakreślonej powyżej strategii Orlenu, jako narodowego koncernu naftowego, utrzymywanie Lotosu, jako odrębnego od Orlenu podmiotu, jest zupełnie nieracjonalne. Od Orlenu oczekujemy wysiłku finansowego i organizacyjnego w celu budowania pozycji polskiego przemysłu naftowego w najbliższym otoczeniu Polski, zaś od Lotosu wymagamy, aby w imię wolnej konkurencji rywalizował z siostrzanym Orlenem, i siłą rzeczy osłabiał skuteczność naszej narodowej polityki energetycznej. Orlen narodowy zaś Lotos kosmopolityczny i wyłączony z budowy strategicznej pozycji energetycznej Polski? Co jest tego przyczyną?

 

Niewykluczone, że przyczyn istniejącego stanu rzeczy należy dopatrywać się w historycznych próbach przejęcia kontroli nad Lotosem przez inwestorów międzynarodowych. Całkiem racjonalnym w tym kontekście zdaje się być spotykany w mediach pogląd, że rozdział naszego potencjału petrochemicznego miał na celu ułatwienie przejęcia przynajmniej nad jego znaczącą częścią w postaci Lotosu, a być może nawet, w dłuższej perspektywie, nad całym kompleksem i to zapewne za niższą cenę, aniżeli kupowano by całość za jednym razem.

 

Co dalej?

 

W trakcie prac analitycznych nad dalszym losem sektora energetycznego w Polsce, brany będzie pod uwagę szereg uwarunkowań rynkowych. Życzyć sobie należy, aby działaniami naszych decydentów kierowała jasno wyartykułowana, zrozumiała i społecznie akceptowana strategia rozwoju. Koncepcje wyzbycia się klejnotów koronnych nie mają racji bytu. W takiej sytuacji, wizja wzmocnienia narodowego koncernu naftowego poprzez przyłączenie Lotosu do Orlenu zyskuje na atrakcyjności.

 

Maciej Knowski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*