News Ticker

Dobro narodowe


Warto czasem wejść na portal gazeta.pl, ewentualnie wyborcza.pl. Nie stroję sobie teraz tu z nikogo żartów, mówię całkiem poważnie.
Raz, że warto wiedzieć, jaki jest obowiązujący przekaz i co każdy inteligent myśleć powinien, a dwa – daje to niepowtarzalną okazję wejrzenia w stan umysłu obiektywnych” dziennikarzy.|
Przymiotnik „obiektywny” dodałam tu po to, by odróżnić ich od takich nie do końca prawdziwych, określanych przez nich samych mianem „prawicowych”.
A jak to Was nie przekonuje, to może okazja to pośmiania się co nieco Was skusi?
Ja na przykład natknęłam się ostatnio na prawdziwą perłę.
Po przeczytaniu samego wstępu stwierdziłam, że zaszaleję i kupię cały artykuł.
Mowa o artykule Jacka Żakowskiego o Platformie Obywatelskiej będącej naszym „dobrem narodowym”. Jedyną partią zdolną do konstruktywnego działania. Jedyną organizacją mającą pomysł na państwo i w związku z tym jedyną, której można powierzyć nad nim pieczę.
Autor martwi się więc obecnym kryzysem wewnętrznym, z jakim się PO boryka i namawia, by trzymała ona pion. Co prawda jakoś nie wspomina o tym, że zaraz będzie szło na siódmy rok, odkąd partia ta rządzi, a na czwarty odkąd ma własnego prezydenta, ale to drobiazg. Na pewno, gdy przezwycięży targające nią wewnętrzne napięcia, wszystko będzie dobrze.
A co do trzymania pionu przez Platformę – może to słuszne wezwanie, bo poziom dawno straciła.

Znowu piszą o nas źle zagranicą – zaalarmowała Gazeta Wyborcza. W najnowszym New York Timesie umieszczono artykuł o powrocie do gry Jarosława Kaczyńskiego, jego zwiększających się szansach na wygranie w następnych wyborach i niepokoju, jaki budzi to w innych stolicach europejskich. Nadmienione jest też, a jakże, jak to ewentualny powrót PiS do władzy popsuje nasze relacje z innymi krajami EU. Sam Kaczyński zaś określany jest jako kontrowersyjna i polaryzująca postać. No i niby nic dziwnego, NYT to tytuł określany jako lewicowo-liberalny, bardziej dziwiłoby, gdyby polityk prawicowy i konserwatywny, jakim jest Jarosław Kaczyński, był tam opisywany jako postać pozytywna. Przyjrzyjmy się jednak całej sytuacji bliżej. Autorem artykułu w NYT jest Dan Bilefsky. W komentarzu bardzo dziękuje on dziennikarzowi, którego pomoc umożliwiła mu jego napisanie. Tym dziennikarzem jest…Mateusz Żurawik. Nadal nic w tym niewłaściwego ani dziwnego, amerykański dziennikarz zwrócił się po prostu o pomoc do polskiego kolegi.
Sęk w tym, że Mateusz Żurawik jest dziennikarzem Gazety Wyborczej. Sytuacja dość niezręczna, wynika z tego, że gazeta zawstydzająca Polaków tym „co ludzie za granicą powiedzą” sama podpowiada zagranicznym mediom, co mają pisać.

Poparcie dla PiS rośnie, może nie w tempie pendolino, ale zawsze. Jak można się domyślić, nie wszystkich to cieszy. Niektórzy snują naprawdę ponure wizje tego, co stanie się, jak PiS dojdzie do władzy. Pamiętacie słynny skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju? No to właśnie nastąpi to wszystko, Armageddon i taka Apokalipsa, o jakiej się świętemu Janowi nie śniło.
Co prawda, jak twierdzi jeden z zaniepokojonych, pan Wojciech Sadurski, normalnego człowieka wizja tego wszystkiego napawa trwogą, a normalnemu Polakowi powinno się zapalać światełko ostrzegawcze”. W świetle najnowszych sondaży można by stwierdzić, że Polaków dotknęło zbiorowe szaleństwo. Zresztą, czy może być inaczej? Pan profesor zapomniał co mówił klasyk – przecież „polskość to nienormalność”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*