News Ticker

Depozyt pamięci

 

Za kilkanaście godzin 1 sierpnia 2014 punktualnie o godzinie 17.00 głos wielu syren alarmowych przypomni o kolejnej już 70 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Na dźwięk syren mieszkańcy Warszawy i mam nadzieję także innych miast zatrzymają się na chwilę by oddać cześć i szacunek uczestnikom i ofiarom sierpniowego zrywu niepodległościowego Długoletnim mieszkańcom stolicy nie trzeba specjalnie wyjaśniać znaczenia bohaterskich dni Powstania. Jednak tak jak co roku pojawią się głosy i „głosiki” uczonych w piśmie i mniej uczonych ludzi podnoszących problem sensu wybuchu Powstania jego przebiegu, przerażającej ilości ofiar w większości ludności cywilnej, totalnej zagłady miasta.

Podejmując się próby wyjaśnienia znaczenia bohaterskiego zrywu do wolności nie można pominąć podstawowego faktu, że od daty wybuchu Powstania za chwilę minie 70 lat. To takie oczywiste ale jednocześnie bardzo trudne do zrozumienia, bo czy z perspektywy tak długiego okresu można w sposób w miarę obiektywny oceniać tak ważny fakt historyczny? Znany XVIII wieczny i przez kilka lat XIX wieczny filozof z Królewca Immanuel Kant powiedział, że historię nie tworzą fakty lecz ich interpretacja i próbując zrozumieć fakt historyczny pt Powstanie Warszawskie powinniśmy poznać jego interpretacje. A kto może być naszym interpretatorem? Najcenniejszym, bo naocznym- odpowiedź jest prosta to uczestnicy ale nie tylko Ci, którzy przeżyli ale także Ci, którzy odeszli na wieczną wartę. Nie zdajemy sobie chyba do końca sprawy,że mamy szczęście być chyba już ostatnim pokoleniem, które styka się „face to face” z żywymi uczestnikami tamtego sierpniowego zrywu do wolności. Nie zawsze wiemy, że rodzinne pamiątki po uczestnikach Powstania są traktowane w ich rodzinach jak swoistego rodzaju relikwie. Pokolenie bohaterów powoli i sukcesywnie odchodzi, biologia w tym przypadku jest nieubłagana ale to co po nim zostanie m.in. ich interpretacja faktu historycznego pt Powstanie Warszawskiego powinna być traktowana przez nas jak swoistego rodzaju relikwia i przechowywana w najcenniejszym miejscu -w naszych sercach.

I nasza generacja musi przejąć zadanie przekazania tegoż cennego depozytu następnym.

Dzięki pokoleniu „Kolumbów”, dzięki tysiącom bezimiennych bohaterów, ich determinacji wytrwałości w walce w czasie Powstania i niezłomnej postawie w latach komunistycznego terroru kiedy nie można było publicznie w sposób pozytywny nawet mówić o tych 63 dniach warszawskiego zrywu „wydrapaliśmy” w końcu wolność, tak wiem- ułomną, kulawą ale jakże nieporównywalną z mroczną przeszłością.

Paradoksalnie Powstanie pomimo militarnej porażki, ogromnej ofiary krwi ponad 150 000 cywilnej ludności stolicy, kompletnie zniszczonej substancji miejskiej stało się jednym z filarów naszej drogi do wolności, drogi długiej i krętej naznaczonej także tysiącami ofiar komunistycznej bezpieki, skrytobójczymi mordami tejże organizacji w późniejszych okresach. Śmiem twierdzić,że te setki tysięcy zapalanych każdego 1 sierpnia w kolejne rocznice wybuchu Powstania stały się wielkim światłem wolności, na która z tak wielkim trudem udało nam sie wywalczyć. A pamięć o Powstaniu przechowywana w sercach naszych Matek i Ojców „zasiana” w nas wydała dobry plon.

Jednak czy my potrafimy „zasiać” przekazany nam depozyt w serca następnych pokoleń?

Warszawskie Dzieci idąc w bój nie wiedziały jak długo przyjdzie im walczyć, nie miały świadomości decyzji zapadłych na konferencji w Teheranie (nie wiem czy taką wiedzę mieli dowódcy Powstania dając sygnał do jego wybuchu) jednak nikt niczego nie kalkulował, nie liczył czy mu (jej) to się „opłaca” „ Gdy w boku padnę o daj mi to imię moja Ty twarda żołnierska ziemio…” pisał w wierszu „Mazowsze” poeta Krzysztof Kamil Baczyński ( zginął 4sierpnia 1944 w Pałacu Blanka). Pokolenie powstańczej młodzieży z własnej woli rzuciło swój los na stos tak jak prawie 30 lat wcześniej rzucili ich starsi bracia -legioniści Józefa Piłsudskiego nie mając zapewne do końca świadomości jak wysoką cenę przyjdzie im zapłacić za marzenia o wolności.

Kolejne pokolenia także płaciły swoja cenę za takie marzenia.

Zatrzymując się o godzinie 17,00 i oddając hołd uczestnikom i ofiarom Powstania pamiętajmy, że Oni także mieli marzenia o wolności, marzenia, które mogły się spełnić wiele, wiele lat później.

Pamiętajmy o ich interpretacji tamtych dramatycznych wydarzeń i o depozycie pamięci, który winniśmy przechować w naszych sercach by przekazać je następnym pokoleniom.

Paweł Terlecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*