News Ticker

Czyżby awaria systemu?

Jest styczeń 1947 roku. Teoretycznie istnieje jeszcze  legalna opozycja – nazywa się PSL. I wtedy właśnie przeprowadzono wybory do Sejmu Ustawodawczego.

Maciej Korkuć, (IPN Kraków) tak pisze:

 

…Bierut 4 grudnia 1946 r. w rozmowie z szefem doradców MGB w Polsce zwrócił się z prośbą o ponowną pomoc sowiecką przy fałszowaniu wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Stalin w związku z powyższym ponownie wysłał do Warszawy grupę Pałkina 10 stycznia 1947 r. Przeprowadzone 19 stycznia w atmosferze represji i terroru wybory do Sejmu Ustawodawczego fałszowano na każdym szczeblu komisji wyborczych. W szczegółowym raporcie z polskich „wyborów” z 14 lutego 1947 r. meldowano, że tym razem główny ciężar fałszerstw wzięli na siebie ludzie wyznaczeni przez polskich komunistów przy technicznym nadzorze i wsparciu grupy Pałkina. „W celu zachowania pełnej konspiracji Bierut wraz z kierownictwem PPR zarządził jednocześnie podjęcie dodatkowych kroków, a mianowicie zamianę urn wyborczych w niektórych obwodach, podrzucanie do urn kart do głosowania, a w niektórych komisjach, gdzie nie było mężów zaufania z partii Mikołajczyka, przygotowanie dwóch egzemplarzy protokołów; w jednym z nich miało nie być danych liczbowych. Protokół bez liczb miała następnie otrzymać trójka z PPR w celu wpisania odpowiednich danych” – pisano. Według raportu w ramach tych działań zapewniono odpowiednie warunki dla dokonywania fałszerstw. Przede wszystkim na ok. 5,5 tys. komisji obwodowych utworzono 3515 komisji złożonych tylko i wyłącznie z członków PPR, co stanowiło ponad połowę wszystkich komisji. PSL miało swoich mężów zaufania tylko w 1,3 tys. komisji. Tam gdzie nie było PSL-owców, „trójki” PPR sporządzały nowe, fałszywe protokoły wyborów – zupełnie oderwane od wyników głosowania. Działania te wraz z ofensywą represji, unieważnianiem list wyborczych PSL i pozbawieniem praw wyborczych niemal pół miliona obywateli (409 326 osób) oraz masowym werbunkiem członków komisji obwodowych na agentów UB (ogółem 47,2 proc. składu wszystkich komisji obwodowych i 43,3 proc. składu komisji okręgowych) dały „wyniki”, które w propagandzie ogłoszono zwycięstwem bloku komunistycznego.…

f47

 

Minęło 67 lat…

Mamy komputery, internet, podobno nawet 25 lat wolności. W międzyczasie zamiast dawnego PSL powstało ZSL, przybudówka komunistycznej PPR I PZPR. Po 1989 roku przemianowane na PSL, nawiązując do tradycji tego właśnie PSL, które w 1947 roku utraciło głosy na skutek fałszerstw komunistycznej PPR.

Czyżby współczesne PSL, to postkomunistyczne, uznało teraz, że powinno “odzyskać” głosy ukradzione kiedyś dawnemu nie-komunistycznemu PSL ? Samo, czy też może przy pomocy obecnej “wiodącej siły narodu” i różnych “resortowych dzieci”?

Czasy są już inne, a więc metody bardziej wyrafinowane i zdecydowanie łagodniejsze. Awarie systemu komputerowego, głosy nieważne i wiele innych nieprawidłowości, które, rzecz jasna, jak wkrótce się przekonamy “nie wpłynęły na wynik wyborów”. Usłużne media i dyżurne “autorytety” już teraz przekonują nas, że to tylko bałagan wprowadzony przez PKW wynikający z nadmiernych oszczędności w chwalebnej trosce o “tanie państwo” , oraz   głupota wyborców, którzy nie czytają książek , a więc nie potrafią przejrzeć broszurki (cyt. za prof. Winczorkiem) . To tylko kilkudniowe opóźnienia i mało istotne niejasności. A więc tak naprawdę, to przecież nic się nie stało…

Czy ludzie w to wszystko uwierzą? Niektórzy pewne tak, większość jednak – chyba już nie.

I choć wielu Polaków jest głęboko przekonanych, że polityka to jedno wielkie oszustwo, wszyscy politycy są tacy sami, a więc nic się nie da zrobić, bo fałszerstwa “były, są i będą” to jednak… “kropla draży skałę”.  Być może młode pokolenie, wychowane w przeświadczeniu, że mamy prawdziwą demokrację, bo wolne wybory są tego dowodem poczuje, że coś jednak jest nie tak. I może w końcu zechce to zmienić?

 

system

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*