News Ticker

Cudze chwalicie, swego nie znacie

 

 

W-3 SOKOL Visualization

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Pogranicze w ogniu

Uwaga opinii publicznej koncentrowała się w ostatnich tygodniach na sprawach wewnętrznych Polski. Tymczasem sytuacja międzynarodowa w najbliższym sąsiedztwie naszej Ojczyzny jest w dalszym ciągu złożona. Trwa rosyjska agresja przeciwko Ukrainie. Dodatkowo, ostatnie posunięcia Rosji w Syrii skutkują podwyższonym ryzykiem dla naszego regionu, gdyż uwaga świata zachodniego tradycyjnie skupia się na roponośnych krajach Bliskiego Wschodu i eskalowanie przez Rosję napięcia w tej części globu ułatwia jej nielegalne działania w Europie Wschodniej, którą w tym momencie wielcy tego świata mogą być gotowi, mówiąc kolokwialnie, odpuścić sobie.

Odpowiedzią na taki stan rzeczy powinna być zwiększona determinacja rządzących w celu podwyższenia potencjału obronnego Polski. Ze względów strategicznych, zarówno stricte militarnych jak i gospodarczych, w pierwszej kolejności stawiać powinniśmy na produkty polskiego przemysłu obronnego.

Kluczowa rola wojsk lądowych

Kluczową rolę w polskim systemie obronnym odgrywają wojska lądowe i to one powinny zostać odpowiednio wzmocnione, tak, aby mogły odpierać ataki przeciwnika z udziałem broni pancernej i zmechanizowanej, jakie możemy zaobserwować na Ukrainie. Zaanonsowana niedawno przez media modernizacja 128 czołgów Leopard 2 A4 to krok w dobrym kierunku, gdyż dzięki temu będziemy dysponować najlepszym czołgiem w całym regionie. Problem w tym, że realizacja ww. modernizacji zapowiedziana została na lata 2018-2010. Na pojawienie się KTO Rosomak w wersji z rakietami ppanc. SPIKE również trzeba będzie jeszcze czekać, gdyż wieża bojowa do pojazdu w tej wersji nie jest jeszcze produkowana. Przydałoby się wzmocnienie potencjału przeciwpancernego WP jeszcze w jakiś inny sposób i w krótszym czasie.

Wzmocnienie obrony przed czołgami i wozami bojowymi przeciwnika może nastąpić przez ponowne wprowadzenie na wyposażenie lotnictwa wojsk lądowych śmigłowców uzbrojonych w przeciwpancerne pociski kierowane (ppk). Śmigłowce Mi-24 produkcji sowieckiej dawniej takimi ppk dysponowały, lecz zostały one zużyte na poligonach lub upłynął ich resurs i nie nadają się do użytku. Na uzbrojeniu WP znajdują się wszakże w miarę nowoczesne śmigłowce produkcji polskiej, PZL W-3PL Głuszec, które mogą przenosić uzbrojenie podwieszane na pylonach. Dozbrojenie ich może stanowić szybki i w miarę niedrogi sposób na załatanie luki w dziedzinie systemów zwalczania broni pancernej przeciwnika, wśród których systemy bazujące na platformach latających uchodzą cały czas za szczególnie efektywne. Pamiętać należy, że głośne przetargi na dostawy śmigłowców wielozadaniowych (Caracale, itp.) czy szturmowych muszą zostać dopiero sfinalizowane i zaowocują dostawami sprzętu za kilka lat.

Tureckie „piękne stulecie”

Propozycje wyposażenia śmigłowców lotnictwa polskich wojsk lądowych w najnowszej generacji sprzęt obrony składa przemysł turecki. Turcja to kraj, który jeszcze niedawno kojarzył się Polakom z kożuchami, dżinsami i egzotycznymi wyrobami spożywczymi. Tymczasem można mówić o pięknym stuleciu tego kraju, który wykorzystując i pielęgnując własną suwerenność, doprowadził do rozkwitu gospodarczego i powstania przemysłu wysokich technologii, dzięki czemu armia turecka, druga największa potęga konwencjonalna NATO, w znacznej mierze zaopatruje się we własnym kraju. Turecki koncern rakietowy ROKETSAN proponuje Polsce podzielenie się doświadczeniami w rozwoju i produkcji precyzyjnych systemów rakietowych UMTAS (Turecki konkurent słynnego amerykańskiego ppk Hellfire) i CIRIT (klasyczny lotniczy, niekierowany pocisk 70 mm przekształcony w amunicję naprowadzaną na cel przy pomocy lasera). W przeciwieństwie do niektórych dotychczasowych dostawców nowoczesnych ppk, w rachubę wchodzi także udostępnienie importerowi know-how w zakresie produkcji najcenniejszych z naszego punktu widzenia technologii produkcji komponentów elektronicznych do rakiet.

Turcja planuje wystąpić w projekcie KRUK, tj. w przetargu na śmigłowiec szturmowy stanowiący następcę Mi-24, wystawiając własną nowoczesną konstrukcję T-129 ATAK, lecz możliwe jest także wcześniejsze dozbrojenie polskiego Głuszca, pożądane z uwagi na swoistą bezbronność naszych śmigłowców bojowych. ROKETSAN już nawiązał kontakty z polskimi instytucjami zajmującymi się techniką lotniczą i rakietową, takimi jak wojskowe lotnicze zakłady remontowe WZL-1, wytwórnia PZL-SWIDNIK (producent Głuszca), wytwórnia rakiet MESKO oraz Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych i owocna współpraca polsko-turecka w tej dziedzinie wydaje się być niezwykle obiecująca.

Maciej Knowski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*